Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Formy Przymusu W Poza
KMA
post 26.05.2012 - 17:55
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
*******
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95




Może temat brzmi dziwnie, ale postaram się wytłumaczyć:
Czy kiedy jesteście już w poza, czy to poprzez "typowe" wyjście z ciała, czy poprzez świadomy sen - to czy zdarza się wam czuć jakąś formę przymusu, tam w poza? Czy zdarza się wam, że jesteście popychani do pójścia gdzieś, czy występuje jakaś niewidzialna siła, która kieruje was w którąś stronę?
Ostatnio miałam takie wyjście i później zorientowałam się, że już zdarzało mi się to wcześniej. Myślę, że może to w moim przypadku być powodowane jakąś formą strachu, ale nie mam pewności czy tylko. Chodzi o to, że kiedy jestem w poza, to żeby pokonac jakieś odległości, zazwyczaj latam. I kiedy tak wzbijam się w powietrze, to przez chwilę lecę dokładnie tak jak chcę, ale już po chwili czuję jakby jakaś niewidzialna siła ciagnęła mnie z dużą szybkością do góry. Boję się tego, bo nie chcę wyjść poza sferę "Ziemi", mam to uczucie, które jest opisywane u Castanedy, strach przed nieznanym, które nie może być poznane przez ludzki umysł, boję się, że trafię do sfery tego niepoznawalnego. Boję się, że trafię do sfery, która będzie tak oddalona od ludzkiej, że nie będę mogła z niej wrócić(wiem, dziwnie to brzmi i nie istnieje ten strach we mnie kiedy chociażby - przygotowuję się do wyjścia, istnieje on tylko w poza, kiedy tak się unoszę). Zawsze jestem w stanie przy pewnym wysiłku pokonać to wznoszenie i zwyczajnie dalej kontynuuję eksplorację, bez ponownego unoszenia się, ale zastanawia mnie to, dlaczego w ogóle ta rzecz u mnie wystepuje. Pamiętam, że kiedyś, kiedy jeszcze nie miałam typowego wyjścia, przy świadomym wzbiciu się w powietrze leciałam(poziomo do podłoża) i wtedy miałam trudności z wyrównaniam lotu, to było trochę podobne, tylko że teraz kiedy latam to zwyczajnie lewituję i jestem pionowo, kiedy ciągnie mnie ta siła, to też pionowo oddalam się od ziemi, bardzo szybko wszystko robi się małe, jak główki od szpilek. I nie boję się tego czego powinnam się bać (w realu) - wysokości i tego że "spadnę", tylko właśnie znalezienia się w tej tajemniczej strefie, jest to o tyle ciekawe, że zawsze chciałam się znaleźć w innej strefie...
Co o tym myślicie? Mieliście jakieś podobne doświadczenia?
P.S. Jeśli temat znajduje się w złym dziale, to proszę o przeniesienie ;)
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Vamdou
post 26.05.2012 - 20:33
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 179
Dołączył: 04.10.2011
Nr użytkownika: 8595




Ja nawiążę do czegoś troszeczkę innego.

CYTAT(KMA @ 26.05.2012 - 18:55) *
czy występuje jakaś niewidzialna siła, która kieruje was w którąś stronę?


Kiedy miałem może... 7 do 12 lat, nie przez cały ten okres, gdzieś w tych granicach, chyba jak każdy wyobrażałem sobie, że robię różne rzeczy. Gdzieś idę, skaczę, latam... podczas tego wyobrażania sobie, czułem, że jestem jakby podpięty do jakiejś liny, niewidzialnej siły, która ciągnię mnie w jakąś stronę (jedną, konkretną). Nie mogłem wyobrazić sobie, że idę w tą stronę, w którą ja chcę. Po prostu w wyobraźni ciągnęło mnie samoczynnie gdzieś tam i tyle, ciężko mi było przeciwstawić się tej sile.
W oobe/ld nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Tylko podczas świadomego wyobrażania sobie. Później to minęło.

Co do strachu, KMA, czy ty rzeczywiście podczas doświadczeń boisz się nieznanego. Boisz się czy obawiasz? To różnica. Dla mnie strach jest bardzo silnym doświadczeniem, paniką, przy strachu staram się oddalić, od tego, czego się boję, ew. przerwać doświadczenie.
Podczas wyjścia, oczywiście, że się obawiam, chyba jest to normalne. Bardzo wierzę, że nic mi się w oobe złego nie stanie, ale pomimo tego, będąc już poza zdarza mi się obawiać. Czuję, że jestem w tym świecie (nawet jeśli to tylko ospuo) sam/samotny, zdany tylko na siebie wobec nieznanego. Jednak mimo wszystko jestem ciekawy tego nieznanego.
Chociaż jak teraz przypomnę sobie ostatnie wyjście i to, co powiedziałaś o opuszczaniu sfery Ziemi:
Wylądowałem na balkonie, stanąłem na balustradzie, spojrzałem w niebo i przez moment chciałem polecieć w kosmos do gwiazd. Niemal natychmiast poczułem, podobnie jak ty, obawę, że może nie będę później mógł wrócić. Wiem, to głupie. Ale nie czułem strachu.
A jak to jest rzeczywiście u Ciebie? ;]
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic