Ja nawiążę do czegoś troszeczkę innego.
CYTAT(KMA @ 26.05.2012 - 18:55)

czy występuje jakaś niewidzialna siła, która kieruje was w którąś stronę?
Kiedy miałem może... 7 do 12 lat, nie przez cały ten okres, gdzieś w tych granicach, chyba jak każdy wyobrażałem sobie, że robię różne rzeczy. Gdzieś idę, skaczę, latam... podczas tego
wyobrażania sobie, czułem, że jestem jakby podpięty do jakiejś liny, niewidzialnej siły, która ciągnię mnie w jakąś stronę (jedną, konkretną). Nie mogłem wyobrazić sobie, że idę w tą stronę, w którą ja chcę. Po prostu w wyobraźni ciągnęło mnie samoczynnie gdzieś tam i tyle, ciężko mi było przeciwstawić się tej sile.
W oobe/ld nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Tylko podczas świadomego wyobrażania sobie. Później to minęło.
Co do strachu,
KMA, czy ty rzeczywiście podczas doświadczeń boisz się nieznanego. Boisz się czy obawiasz? To różnica. Dla mnie strach jest bardzo silnym doświadczeniem, paniką, przy strachu staram się oddalić, od tego, czego się boję, ew. przerwać doświadczenie.
Podczas wyjścia, oczywiście, że się obawiam, chyba jest to normalne. Bardzo wierzę, że nic mi się w oobe złego nie stanie, ale pomimo tego, będąc już poza zdarza mi się obawiać. Czuję, że jestem w tym świecie (nawet jeśli to tylko ospuo) sam/samotny, zdany tylko na siebie wobec nieznanego. Jednak mimo wszystko jestem ciekawy tego nieznanego.
Chociaż jak teraz przypomnę sobie ostatnie wyjście i to, co powiedziałaś o opuszczaniu sfery Ziemi:
Wylądowałem na balkonie, stanąłem na balustradzie, spojrzałem w niebo i przez moment chciałem polecieć w kosmos do gwiazd. Niemal natychmiast poczułem, podobnie jak ty, obawę, że może nie będę później mógł wrócić. Wiem, to głupie. Ale nie czułem strachu.
A jak to jest rzeczywiście u Ciebie? ;]