|
Nie jest to nic nowego, ale może ktos nie wie.
Opis techniki: 1. Trzeba się wyspać - zapewnia to regenerację energii i dostarczenie ciału odpowiednich hormonów 2. Trzeba osiągnąć orgazm, albo dwa:) - kolejne hormony + potężna energia! 3. Trzeba przysnąć - Tutaj zaczyna się zabawa i wpływanie w sen
Osiągając orgazm należy jak najmniej się rozbudzać. Odpowiednia jest metoda "na śpiocha":) Kobiety szczytują jak chcą, a panowie powinni nauczyć się taoistycznych technik wstrzymywania energii orgazmu. Energia zamiest na zewnatrz ciała, kierowana jest w górę kręgosłupa.
Zaraz po szczytowaniu, zasypiamy bez zbędnego kręcenia się w wyrku.
Ważne, żeby pozwolić sobie odpłynąć. Dosłownie. Nawet zwykła koncentracja na kręceniu się "jak kłoda" w trakcie wychodzenia, może powodować wyrwanie z fazy.
Technika jest bardzo skuteczna. Myślę, że chodzi właśnie o ten mix energii i hormonów.
Okazuje się, że w czasie orgazmu faktycznie można zobaczyć gwiazdy:D
Przyjemnego wchodzenia i wychodzenia. Albo na odwrót:P
|