|
kąpać się bez oświetlenia, w ciemniej łazience niezwracać uwagi na bodźce wychodząć z domu bez reszty zachwycać się naturą i śmieciami leżącymi na chodniku zaprzepaścić dotychczasowe uczucia pogrążać się w smutku chcieć umrzeć i nic nie robić w tym celu, nawet w myślach spuszczać wzrok przed napotykanymi nie mieć własnego zdania siedzieć cicho przy stołach żebrać o swoje serce, iść na zatracenie skończyć na ulicy nie wydawać pieiędzy, chyba, że ze smutkiem na najpospolitsze jedzenie rezygnować z korzyści pomykać bocznymi uliczkami być przekonanym o własnej beznadziejności patrzeć w oczy łez bliskich, gdy nie mają wpływu na kochanego synka i chłopaka poświęcać się absolutnie innym miłość zniknięcie z obiegu towarzyskiego znaleźć własną metodę na anonimowość i techniczne się zagubienie, pozostać z dala od świata tak, jakby nigdy się nienarodziwszy
wszystko w największej pokorze i zatraceniu
nie ma nas, czeka nas wszystko
już
|