|
A więc tak, LD i OOBE to oczywiście to samo z punktu widzenia nauki oraz sceptyków.
LD- jest fazą podczas której nasz mózg w skutek , braku niektórych bodźców (spowodowanych paraliżem-"odłączeniem" się jaźni od świata rzeczywistego ) sam zaczyna dostarczać naszym zmysłom dzwięków, obrazów .etc w oparciu o naszą podświadomość, w przypadku LD- świadomość (bądź podświadomość afirmowaną przez świadomość), jest to jedynie stan w którym odróżnieniu od normalnego życia, nasze zmysły (to co widzimy, słyszymy,czujemy) nie jest jedynie "przetworzeniem" świata materialnego na zmysły, a zmysły "same z siebie". Obrazy i dzwięki nie "przechodzące przez oczy/uszy" a powstające od razu w mózgu.
OOBE - stan na jawie, lecz w ciele niefizycznym, nie jesteśmy ograniczeni przestrzenią, ani fizyką, jednak nie mamy wpływu na otaczający nas świat.
Może jest to sprawa "focusów" jakie odwiedzałem, miałem jedynie 2 krótkie wyjścia, ale pamiętam w nich elementy "mistyczne" jak uczucie bilokacji, odczuwanie siebie w oddali, niezrozumiałe myślo-szepty - pochodzące prawdopodobnie od innych istot. Jednak to co widziałem było światem czysto materialnym. Po epizodach sprawdzałem- oświetlenie, mogło się zgadzać z tym które widziałem podczas OBE (chodzi - oświetlenie w godzinach w których mogłem mieć OBE). Będąc w swoim pokoju na drabinie, i patrząc nań z góry, przypomniałem sobie od razu, że widziałem to tak samo podczas wyjścia. Eksterioryzacja to nie sen, lecz przebudzenie poza ciałem, to się czuje ! Miewałem też sny o OBE, ale po przebudzeniu wiedziałem że to tylko sny - wiedziałem że cały czas tylko spałem. Przynajmniej ja tak to czuję. Pozdrawiam
|