|
Kama piszesz: moim zdaniem można z ld przejść płynnie do obe i z obe do ld(miałam tak już kilka razy). I dalej: dochodzę do wniosku, że prawdopodobnie obe i ld są tym samym...
Podejdźmy do tego prosto, ale logicznie:) Wyobraźmy sobie jeden pokój w mieszkaniu cały zagrzybiony - ogólny syf. Drugi pokój obok w standardzie hotelu, gdzie ruska reprezentacja stacjonuje:) Płynnie przechodzę z pokoju do pokoju i jaka różnica? To te same pokoje? Można zadać pytanie w czym znajdują się to pokoje? Weźmy blok...a tu kolejne pokoje, winda i tak jest ze światem niefizycznym - cała masa poziomów - focusów:)
W sztuce śnienia Castaneda opisał to fajnie na bazie 3 bram. Pierwsza brama to zobaczyć swoje ręce we śnie - LD. Druga brama to płynnie skakać pomiędzy świadomymi snami a trzecia brama to zobaczyć siebie śpiącego w łóżku - oobe. Ponadto trzeba nauczyć się weryfikować czy ten śpiący w łóżku to na 100% my a wtedy penetrujemy nasz świat fizyczny.
Generalnie zgadzam się z tobą, ale już kilka razy pytałem. Czy jest ktoś na forum kto podczas LD znajdował się na 100% w naszym świecie fizycznym? Jak to weryfikowaliście?
Co do realności oobe to życie też wydaje się realne a jest jedynie iluzją oddzielenia po to, abyśmy mogli zbadać cudowność istnienia:)
Może oobe też jest tylko iluzją oddzielenia od ciała tylko co tam mamy zbadać skoro tu na ziemi mamy badać cudowność istnienia. Tam też cudowność istnienia? Jeżeli tak to poco tam skoro można tu w każdej chwili a nie tylko podczas udanej próby oobe.
|