|
Poszedłem do łóżka z myślą że chce uzyskać świadomy sen. Nie udało się. Obudził mnie budzik o 6.30, po czym położyłem się znów spać. Poczułem wibrację, dość mocne. Takie jak opisuje Robert Monroe w swojej książce. Wiedziałem co się święci wiec próbowałem otworzyć oczy, byłem chyba sparaliżowany bo trwało to chwilę w międzyczasie usłyszałem donośny głos '' Co ty robisz? Twoja matka zginie '' Przestraszyłem się. Od razu wstałem i zacząłem szperać na forum. Znalazłem to czego szukałem, a mianowicie. Osoba która do mnie mówiła była strażnikiem, strażnik ma na celu przestraszyć podróżujących aby wrócili do ciała. Najgorsze jest to że ja wcale nie chciałem uzyskać oobe. Nie dryfowałem tak jak to inni opisują, poczułem wibrację i od razu próbowałem otworzyć oczy. Nie chcę poznać tamtego świata. Jeszcze ten głos! Dziwne uczucie. Czy osoba która do mnie mówiła była tym strażnikiem? Co się wydarzyło tej nocy. Może wy mnie uświadomicie. Mam nadzieję że to tylko moja bujna wyobraźnia.
|