Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 179
Dołączył: 04.10.2011
Nr użytkownika: 8595

|
Lordini: "LD i OOBE to wyjście z ciała, ale o różnym stopniu dostrojenia ;) te dwie rzeczy się różnią dostrojeniem. Tak to wygląda wg Sugiera
A z własnego doświadczenie powiedziałbym, że LD różni się od OOBE tym, że w tym wypadku świadomość odzyskuje się podczas snu, a w OOBE świadomość jest nieprzerwana. Raz zdarzyło mi się LD o fenomenalnym dostrojeniu ;) Ale w większości wypadków, w LD większa część świadmości ucieka i stąd chyba te rozróżnienie pomiędzy LD i OOBE, więc po części się zgadzam z Sugierem"
Lordini: "Że jest tak, a nie inaczej można stwierdzić po obserwacji bez udziału oceny. Przykłady:
-Stwierdziłem, że OOBE i LD są tak samo wyjściami z ciała, to akurat wziąłem na zdrowy rozsądek. W LD trafiamy do OSPUO i w OOBE trafiamy do OSPUO, więc ile mamy % szans, że w obu tych przypadkach znajdujemy się w tym samym miejscu?"
I w zwykłym śnie (nieświadomym) też trafiamy do jakiegoś OSPUO i nie mów mi, że nie. I co? Zwykły sen też jest wyjściem z ciała? Nazwa "świadomy sen" po coś jest. Napisałeś wyżej, że "w tym wypadku [LD] świadomość odzyskuje się podczas snu". Czyli, że co? Śniłem zwykły sen, który odbywał się w mojej głowie, nagle odzyskałem świadomość i w jakiś sposób ja wraz z moim snem wyszedłem z ciała. Tak?
Lordini: "Też się zgadzam, że nie można kategorycznie stwierdzać, że LD i OOBE to kategorycznie wyjście z ciała, ale jednak przyjęło się, że OOBE jest wyjściem z ciała, a że OOBE nim jest, to nie widzę przeszkód, żeby LD też nim było. Darek Sugier kiedyś napisał w swojej książce, że był podczas LD i strasznie narzekał, że już nie chce LD, tylko OOBE, a Niefizyczni Przyjaciele mu zwrócili uwagę, że już jest poza ciałem.
Dlaczego nie powinniśmy mówić, że jedno i drugie to dwa różne doświadczenia? Z twoich wypowiedzi wynika, że sam to czynisz, a innym zabraniasz."
Nie chciałem, żeby to zabrzmiało, że zabraniam. Nie zabraniam i sam też mam swój pomysł na ten temat, ale wg mnie nie ma możliwości stwierdzenia, że jest tak czy tak. Bo co i skąd wiemy o oobe/ld. Od innych ludzi, z których każdy interpretuje przez swoje filtry.
[...]Lordini: "Że to dwa różne zjawiska to można wywnioskować po różnych punktach odniesienia, ja np. wnioskuję to od tego gdzie startujemy, a ty od tego jak w tych obu przypadkach się czujesz. Czucie jest tutaj cechą wewnętrzną i nim nie można stwierdzić jakie coś jest. Wyobraź sobie taką sytuację: Przyśniło ci się, że przeszedłeś świadomie przez cały cykl zasypiania i zyskałeś OOBE, ale tak na prawdę cały czas miałeś utraconą świadomość i to wszystko tak na prawdę stało się od środka snu i nie przeszedłeś przez cykl zasypiania świadomie. Więc dalej śni ci się, że masz OOBE, w tym śnie jest jedna taka sama cecha- znajdujesz się w OSPUO, ale myślisz, że jesteś w OOBE (wyszedłeś z ciała). W tym wypadku oceniłeś, że jesteś w OOBE, mimo, że odzyskałeś świadomość w środku snu, ponieważ tam gdzie się znajdujesz nie ma żadnych cech szczególnych wskazujących na to, że to LD lub OOBE, a dostrojenie w LD też jest wysokie. Więc z tego wynika, że wewnętrzna ocena w postaci odczucia jest mylna. Może inny przykład, żeby bardziej przysunąć o co mi chodzi, bo ten trochę pogmatwany: Odczuwasz w OOBE, że jesteś w OOBE ( poza ciałem), ponieważ tak to oceniłeś, ale tak na prawdę nie masz dobitnych dowodów na to, że tu i tu jesteś w innym miejscu, ponieważ tu i tu znajdujesz się w gruncie rzeczy w tym samym miejscu, może i masz rację, bo w umyśle też mogą być jakieś kawałki OSPUO, ale lepiej jest się kierować tą względnością która zawiera w sobie największe prawdopodobieństwo na zaistnienie, czyli % szans, że w obu przypadkach wyszliśmy z ciała jest równy, ponieważ tu i tu zmajdujemy się w tym samym miejscu i nie mamy tak na prawdę innych dowodów na to, że jest inaczej, odczucia wewnętrzne są mylne, gdy idzie o ocenianie innej rzeczy, np. ktoś powie nam żart, a my to oceniamy na wspak. Więc lepiej oceniać obserwacjąbez udziału ocen. Jedyny dowód wskazujący na to, że masz rację jest taki, że w umyśle też mogą się znajdować kawałki astrala i tego nie neguję ( to podczas LD)."
Ojej trochę zagmatwane ;) Hmm... Dla mnie OOBE (czy też ten specyficzny stan) jest tak charakterystyczny, że w większości wypadków nie ma możliwości, żeby się pomylić. No jak może mi się przyśnić uczucie wibracji? Miałeś kiedyś wibracje? Jeśli tak, to wiesz jakie są charakterystyczne. Przy OOBE mam je zawsze (no, jeśli to jest OOBE).
Lordini:"Vamdou: "Dodatkowo dochodzi poziom świadomości, większy podczas OOBE. Ale wszystko to moje subiektywne odczucia i myślę, że u każdego z nas to wygląda podobnie, w tym u Ciebie. Także kategoryczne stwierdzanie, jest pozbawione sensu."
Lordini: Tak można różnym względnościami rozpatrywać te zjawiska, ale wewnętrzne odczucia są mylne, u mnie jak widać nie wygląda to tak samo ;) Logiczne stwierdzenie nie jest pozbawione sensu, wyżej wykazałem sens moich wypowiedzi, myślę, że wypowiedzi oparte na odczuciach są pozbawione sensu, ponieważ oddalają od prawdy, ale jak wszystk to też ma swój tam jakiś cel, który ci służy.
Wszystkie moje kategoryczne stwierdzenia są poparte logiką, jeśli w którymś miejscu nie rozumiesz mojego kategorycznego stwierdzenia, to mi wskaż, to ja ci wskażę logikę, która popiera to stwierdzenie ;)"
Logika może wspaniale sprawdzać się tu w fizycznym świecie, ale czy na pewno, gdy chodzi o astral? ;> Wszystko fajnie opisałeś, ale musiałeś przyjąć pewne założenia i opierać się na nich. Zastanawiam się tylko, czy te założenia są obiektywnie zgodne z prawdą.
Podsumowując: Ja w moim małym świecie ustaliłem sobie, że OOBE i LD to dwa różne doświadczenia. Rozróżniam je sobie za pomocą uczuć. Podczas jednego czuję się tak, podczas drugiego tak. Lepiej podczas OOBE, które, gdy się dzieje jest bardzo charakterystyczne. W tym moim skromnym systemie nie pomylę się. Nie przyjmuję do wiadomości niczego innego, bo to dla mnie na ten moment DZIAŁA (chociaż dopuszczam, że prawda może być inna). Jak sobie to ułożyli inni, ich sprawa, jeśli to ich ustawia ;) nie zabraniam. Ale też nie mam pewności, czy jest to zgodne z prawdą.
edycja 11.07.12: Nie mam już nic więcej do dodania :]
|