|
kręci lolki:P
Diabol, piszesz, że ktoś cie zrypał w innym jezyku. A czy kiedykolwiek wyraziłeś swoja wolę, że nie życzys sobie nocnych odwiedzin i straszenia? I że tylko pozytywne istoty (np takie, które mają w sercu miłość do wszystkich dusz we Wszechswiecie), mogą przebywać w Twoim otoczeniu?
Jak się nie wyrazimy wyraźnie czego nie chcemy, to niektórym może sie wydawać, że mamy ochote na "zabawę". Zabawe w agresora i ofiarę. Jeśli jesteś świadomy tego co sie właśnie dzieje, to masz wybór, albo się bawić (czyli przyjmujesz role ofiary i sie boisz), albo nie. Przy Twoim stanowczym sprzeciwie, nie ma mowy o żadnej zabawie.
Oczywiście takie regóły trzeba ustalić wcześniej, bo jak ktoś nam robi "BU!" z zaskoczenia, to zawsze narobimy w portki i się obudzimy:)
Ale jeśli np. takie nekanie trwa długo (np paraliż + jakieś duszące mary co jakis czas), to przyjęcie pozycji ofiary jest jakby zgodą na grę. "O ja biedny słaby, a Ty zły i potężny. Jejku jejku":) Można też podejść do tego inaczej. Co mi się tu szwędasz? wyp..ad!:P I żeby twoja astralna noga więcej tu nie postała:) A kysz!:P I jeszcze "sio!"
Nie jesteśmy laleczkami barbie do UJA!:)
Tommi, zasilanie takiego bota wymaga dostarczania mu energii/uwagi. nie lepiej poprosić opiekunów/aniołów o pomoc? A dla czego ktos niby ma to robić za nas? My nie mamy mocy czy nie wierzymy, że ją mamy? Ja jestem słaby, moja wola nic nie znaczy, anioł zrobi to za mnie ...
E tam! Oddajemy swoją moc każdemy kogo tylko widzimy:/
|