Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Problem Z Wibracjami/paraliżem
Prozak
post 16.08.2012 - 12:24
Post #1

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 50
Dołączył: 12.08.2012
Nr użytkownika: 9065




Próbuje wyjść nie od dziś. Oobe interesuje się już od 1,5 roku. Przeczytałem podstawową literaturę dotyczącą oobe: trylogię Roberta, Darka, i Rosalind A. McKnight.
Mój problem nie dotyczy relaksacji, ani utrzymywania świadomości bo te aspekty wyćwiczyłem już prawię do perfekcji. Moja próba wygląda w ten sposób że kładę się spać o 23.30. Kiedyś bym robił świadomą relaksację poszczególnych części ciała i odliczanie od 5 do 0 w celu "pogrążenia się w ciemność", ale ten sam efekt uzyskuje prawie że natychmiast dzięki wytrenowaniu. Dalej pogrążam się w uczucie drętwienia ciała, a jeśli mnie myśli zaczynają atakować to zaczynam zabawę z oddechem. Dyszę, nabieram mocniej powietrza, odlicza za pomocą bicia serca, to mi pomaga utrzymać świadomość. I naglę czuję że naglę mocniej wszedłem w ciemność, dalej czuję ciało - a bardziej jego zdrętwienię i czasami głośniejszy pisk w uszach, i mogę zobaczyć ciemność(jak bym na wcześniejszych etapach próbował to bym niechybnie otworzył oczka) i na tym etapie koniec. Nie mogę wywołać ani wibracji, ani kończyny wyjąć nie mogę, ani zrelaksować bardziej się specjalnie nie da. Często czekam i bardzo powoli tracę świadomość lub wcale jej nie tracę i kończę próbę. Proszenie MTJ o pomoc w wyjściu nie skutkuje jakimiś zadziwiającymi efektami. Przy technice 4+1 są takie same efekty. Takie próby trwają zazwyczaj od 2 do 3 godzin, a nawet czasem dłużej.

Co ciekawsze miałem raz spontaniczne wyjście z samego rana. Jak był pierwszy dzień wakacji, wierciłem się w łóżku i naglę zauważyłem że mam wyjętą astralną rękę. Mogłem ją poruczyć ale tak z oporem i czułem że mogłem też poruszyć fizyczną, ale to było by oczywiście głupotą. Czułem ciało fizyczne, dźwięki z domu i światło pod powiekami i tą śmieszną rękę astralną którą mogłem poruszać jak się na niej skupię. Chciałem wstać, więc się obróciłem na brzuch i chciałem się podciągnąć za pomocą podgłówka będącego częścią łóżka. Wtedy dopiero straciłem kontakt ze zmysłami fizycznego ciała i poczułem niewielkie wibrację(pierwszy raz w życiu) - i mnie cofnęło.

Macie dla mnie jakieś rady?
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Młody89
post 16.08.2012 - 14:50
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 160
Dołączył: 31.12.2011
Skąd: Praszka
Nr użytkownika: 8683




Jak dobrze zrozumialem to probujesz wyjsc lezac na plecach ? Jesli tak to po relaksacji, wizualizacji itd. Kiedy juz osiagniesz maximum rozluznienia przewroc sie na bok. Tak jakbys chcial zasnac ale z mysla ze zaraz uda Ci sie wyjśc. A moze tak na prawde za bardzo chcesz ? Sprobuj potraktowac to bardziej jako zabawe i nie spinaj sie tak. Albo zamiast skupiac sie podczas relaksacji na wzroku skup uwage na dzwiekach/piskach pojawiajacych sie w glowie lub na wrazeniach kinestetycznych np wyobrazajac sobie ze biegasz lub robisz jakies cwiczenia. Sprobuj tez o innej porze np. drzemka poobiednia. Wieczorne proby przy pojsciu do spania raczej mijaja sie z celem. Nic wiecej níe przychodzi mi do glowy. Dalekich podrozy zycze i przepraszam za brak polskich znakow, pisze z fona :p
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic