|
Witam. Od kilku miesięcy choruję (prawdopodobnie) na nerwicę połączoną z agorafobią i lękiem przed lękiem. 13 sierpnia mam wizytę u psychiatry w celu ustalenia toku leczenia no i oczywiście po tabletki. Od kilku miesięcy też nasiliły się u mnie porażenia przysenne. Wcześniej też doświadczałem tego. Czytałem trochę, że można z porażenia przejść do oobe, ale mi się to nie udaje ! Dzisiejszej nocy miałem jedno "pełne" porażenie i co próbowałem zasnąć to miałem taki mały paraliż. Z 5 razy to się zdarzyło. Najgorsze są te mega piski w uszach, normalnie nie mogę wytrzymać i stosuję technikę wybudzającą. Podczas tego rzadko mam halucynacje wizualne, bo bardziej skupiam się na tym, czy mi przypadkiem coś się nie dzieje, czy nie umieram i takie tam. Mam ostatnio bardzo duże zaburzenia snu. Śpię nieregularnie, często się wybudzam.
Czasami mam tak, że od tak we śnie powiem sobie "to jest sen" ! Wtedy stosuję test rzeczywistości (oddychanie przez zamknięty nos, liczenie palców u dłoni i podskoki). Zazwyczaj jak już wykonam testy, to chwilę później się wybudzam ;/ Co mam robić ?
|