|
Ja potrafię wyciągnąć portfel z kieszeni, aby kupić browary, ale kogoś z ciała jeszcze nie:) Ponadto takim osobom uważam, że nie ma sensu mieszać w głowach czymś, gdzie zamiast Boga przyczepi się do nich astralna pijawka albo usłyszą dziwny głos i zobaczą dziwne obrazy.
Takim osobom najbardziej potrzebna jest rozmowa i emanowanie ciepłymi uczuciami, zrozumieniem, akceptacją, aby odchodzili pogodzeni ze sobą i swoimi myślami. To uważam za najważniejsze bo jeśli umrzemy z jakimiś chorymi myślami, negatywnymi emocjami to wyrządzimy sobie wielką krzywdę a kolejne wcielenie może nas prowadzić w stronę jeszcze większego zaciemnienia niż oświecenia.
Ponadto nie wiem na ile świat astralny pokrywa się z tym miejscem, w które trafiamy po śmierci fizycznej. Wiem jednak, że jak umrzemy nieświadomi siebie to raczej nie będzie to świadoma wędrówka po tamtej krainie:)
|