Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Projekt Oobe W Hospicjach
puppy
post 17.09.2012 - 19:17
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 290
Dołączył: 08.06.2011
Skąd: Jasło
Nr użytkownika: 8456




Był już temat o pomaganiu osobom w śpiączce więc postanowiłem zaryzykować i podsunąć inny pomysł ;)
Polega on na tym, żeby wyciągać z ciała osoby, które są śmiertelnie chore aby pokazać im, że śmierć to nic strasznego. Lub też nauczać osoby śmiertelnie chore jak wyjść z ciała.
Co o tym sądzicie?
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Zielarz Gajowy
post 17.09.2012 - 19:39
Post #2

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Ja potrafię wyciągnąć portfel z kieszeni, aby kupić browary, ale kogoś z ciała jeszcze nie:) Ponadto takim osobom uważam, że nie ma sensu mieszać w głowach czymś, gdzie zamiast Boga przyczepi się do nich astralna pijawka albo usłyszą dziwny głos i zobaczą dziwne obrazy.

Takim osobom najbardziej potrzebna jest rozmowa i emanowanie ciepłymi uczuciami, zrozumieniem, akceptacją, aby odchodzili pogodzeni ze sobą i swoimi myślami. To uważam za najważniejsze bo jeśli umrzemy z jakimiś chorymi myślami, negatywnymi emocjami to wyrządzimy sobie wielką krzywdę a kolejne wcielenie może nas prowadzić w stronę jeszcze większego zaciemnienia niż oświecenia.

Ponadto nie wiem na ile świat astralny pokrywa się z tym miejscem, w które trafiamy po śmierci fizycznej. Wiem jednak, że jak umrzemy nieświadomi siebie to raczej nie będzie to świadoma wędrówka po tamtej krainie:)
Profile CardPM
+Quote Post
puppy
post 17.09.2012 - 19:54
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 290
Dołączył: 08.06.2011
Skąd: Jasło
Nr użytkownika: 8456




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 17.09.2012 - 20:39) *
Ja potrafię wyciągnąć portfel z kieszeni, aby kupić browary, ale kogoś z ciała jeszcze nie:) Ponadto takim osobom uważam, że nie ma sensu mieszać w głowach czymś, gdzie zamiast Boga przyczepi się do nich astralna pijawka albo usłyszą dziwny głos i zobaczą dziwne obrazy.

Takim osobom najbardziej potrzebna jest rozmowa i emanowanie ciepłymi uczuciami, zrozumieniem, akceptacją, aby odchodzili pogodzeni ze sobą i swoimi myślami. To uważam za najważniejsze bo jeśli umrzemy z jakimiś chorymi myślami, negatywnymi emocjami to wyrządzimy sobie wielką krzywdę a kolejne wcielenie może nas prowadzić w stronę jeszcze większego zaciemnienia niż oświecenia.

Ponadto nie wiem na ile świat astralny pokrywa się z tym miejscem, w które trafiamy po śmierci fizycznej. Wiem jednak, że jak umrzemy nieświadomi siebie to raczej nie będzie to świadoma wędrówka po tamtej krainie:)


Instytut Monroe prowadzi Linię Życia, w której robi się własne miejsce w F27 można byłoby zrobić coś podobnego tylko bez nagrań :P
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic