Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Obciążenia Duchowe
Echelon
post 13.10.2012 - 22:32
Post #1

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 67
Dołączył: 27.12.2011
Skąd: Łódż
Nr użytkownika: 8677




Witam.

Czy ktoś z Was wie coś na temat obiążeń duchowych? Czy one faktycznie istnieją? Jeśli tak to czy w takiej jak w przedstawionej na tej stronie formie?

http://swiatducha.wordpress.com/obciazenia-duchowe/

Sam nie posiadam wiedzy na ten temat. Na stronę trafiłem przypadkiem, ale strasznie zaintrygowała mnie kwestia obciążeń duchowych, o których autor pisze naprawdę dużo. Po przeczytaniu tekstów o poszczególnych rodzajach obciążeń odnoszę wrażenie, że facet wie, o czym pisze i że faktycznie coś takiego może istnieć.

Sam nie posiadam wiedzy na ten temat. Sferą duchową interesuję się od około 2 lat. Wyjść z ciała jeszcze mi się nie udało, gdyż zawsze manifestacja jakiegoś mojego lęku przed wyjściem (albo autentyczne stworki, chociaż bardziej skłaniam się do wersji z lękami) lub brak energii do całkowitego oddzielenia uniemożliwiały mi znalezienie się po drugiej stronie. Od dłuższego czasu nie podejmowałem prób wyjścia, jednak ciągle interesuję się, najogólniej mówiąc, ezoteryką. W wyniku zaistniałych w moim życiu sytuacji jestem pewien, że świat fizyczny to nie koniec i otacza nas coś więcej.

Jestem jednak nowicjuszem, nie mam kontaktu z opiekunami, nie wychodzę z ciała, więc poza przeglądaniem internetu nie mam jak dowiedzieć się czegoś o obciążeniach duchowych. Proszę zatem forumowiczów, w szczególności zależałoby mi na opinii doświadczonych wychodzących, którzy być może mają wiedzę na poruszone przeze mnie zagadnienie z własnych doświadczeń i rozmów z opiekunami (ale oczywiście każda opinia mile widziana i nawet bez wiedzy proszę snuć przypuszczenia jakie Wam się nasuwają).

Zainteresowało mnie szczególnie obciążenie, które autor tekstów nazywa krokodylami. Nazwa pewnie przypadkowa, ale od razu skojarzyła mi się z jaszczurami, o których pewnie wielu z Was słyszało, w których istnienie wielu z Was nie wierzy, a których istnienie wielu z Was być może dopuszcza. Jaszczury (jeśli istnieją - tylko teoretyzuję, bo nie mam wiedzy na ten temat) z tego co czytałem wykorzystują nas ludzi, być może właśnie w formie wspomnianych krokodyli - symbiontów.

Troszkę się rozpisałem, do tego wtrąciłem dość fantastyczny dla wielu wątek jaszczurów, których ja sam istnienia nie mogę wykluczyć, ale i rzecz jasna nie mogę przyjąć za pewnik. Jest to jednak kwestia poboczna. Głównie proszę skupić się na obciążeniach duchowych, bo to o nich chciałbym się dowiedzieć jak najwięcej, o ile faktycznie uważacie, że one istnieją.

Pozdrawiam.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Pavveł
post 15.10.2012 - 11:56
Post #2


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




przeczytałem trochę o tych obiążeniach i stwierdziłem, że mimo że może coś tam być, to na nic mi to... wiedza duchowa nie bez powodu jest duchowa, nie umysłowa... próbując wszystko sformalizować w formie słownych praw i zasad, tylko przeinaczamy i ograniczamy się, nie mówiąc już o tym, że trudno to wszystko spamiętać i na bierząco stosować się do wszystkich tych zapisanych zasad... wiedza duchowa to też nie żadne aury itp. bo to ezoteryka... duch to coś czego nie widać, nie słychać itp. ale co czuć, nie dotykiem, a czystym niematerialnym czuciem... to kompas, który mówi Ci gdzie jest błogość... może i są jakieś obciążenia, ale każdy wszystkie te zasady ma od zawsze wyryte w sercu, wystarczy posłuchać własnych pragnień, własnego wnętrza, sumienia, doświadczenia, emocji, uczuć, itp. ... jednym zdaniem, nie skupiaj się na obciążeniach/ograniczeniach, a raczej na marzeniach, wzniosłych fantazjach i pomysłach :)
Profile CardPM
+Quote Post
Echelon
post 15.10.2012 - 19:59
Post #3

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 67
Dołączył: 27.12.2011
Skąd: Łódż
Nr użytkownika: 8677




CYTAT(Pavveł @ 15.10.2012 - 12:56) *
przeczytałem trochę o tych obiążeniach i stwierdziłem, że mimo że może coś tam być, to na nic mi to... wiedza duchowa nie bez powodu jest duchowa, nie umysłowa... próbując wszystko sformalizować w formie słownych praw i zasad, tylko przeinaczamy i ograniczamy się, nie mówiąc już o tym, że trudno to wszystko spamiętać i na bierząco stosować się do wszystkich tych zapisanych zasad... wiedza duchowa to też nie żadne aury itp. bo to ezoteryka... duch to coś czego nie widać, nie słychać itp. ale co czuć, nie dotykiem, a czystym niematerialnym czuciem... to kompas, który mówi Ci gdzie jest błogość... może i są jakieś obciążenia, ale każdy wszystkie te zasady ma od zawsze wyryte w sercu, wystarczy posłuchać własnych pragnień, własnego wnętrza, sumienia, doświadczenia, emocji, uczuć, itp. ... jednym zdaniem, nie skupiaj się na obciążeniach/ograniczeniach, a raczej na marzeniach, wzniosłych fantazjach i pomysłach :)


Na pewno to co napisałeś to 100% racji. Może faktycznie niepotrzebnie próbuję poznać coś, czego poznanie nic mi nie da i skupiam się nie na tym, na czym powinienem. Jakiś czas próbowałem i myślałem nawet, że mi się udało koncentrować umysł tylko na tym co dobre, tylko na pozytywnym myśleniu i że znalazłem wyciszenie oraz wewnętrzny spokój. Jednak po pewnym czasie znowu od czasu do czasu zdarzało mi się zrobić coś, co powodowało, że zastanawiałem się później, jak ja mogłem coś takiego uczynić, czy jestem do czegoś takiego zdolny, czy to w ogóle ja? Zainteresowałem się tymi obciążeniami, aby lepiej poznać czym jest zło, a przez to i zło, które samemu zdarza mi się czasem wygenerować w stronę innych ludzi. Może jednak najlepszym sposobem na ogarnięcie i zaprzestanie robienia tego co nieodpowiednie, to dalsza próba skupiania się jedynie na tym co dobre, a nie poznawania od podszewki zła, które we mnie, nas siedzi.

Pozdrawiam.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic