|
Darek zaproponował eksperyment, jesli komuś da on wymierne korzyści to już jego sprawa że zaryzykował i ma, czym jest chodzenie do kościoła dla osoby która nie wie po co to robi? no właśnie manipulacją, uderzeniem w jej ja, to normalne, lecz jeśli ktoś potrafi czerpać z tego większe korzysci w formie rozwoju samoświadomości oraz lepszego poczucia wlasnego JA poprzez obcowanie i medytacje z Jezusem, Bogiem to nie ma nic w tym złego, nikt nikomu nie każe tego robić na siłe, no ale najpierw trzeba dopuścić do siebie taką myśl że JEZUS, pośrednik BOSKI wogole istnieje.Ale najlepiej sobie wmówic ze tak tak każdy jest doskonałym dzieckiem boga, nic nie trzeba robić, patrzcie jestem taki szcześliwy i wyzwolony nie chodze do kościoła, czerpie dary życia garściami, nic mi nie potrzeba, potęga podświadomości mocno, mam ją nie musze nawet dziękować za nią BOGU.Mniej myślenia, więcej pokory ludzie.
|