|
Od kilku tygodni stosuję technikę 4+1. Kiedyś z większym powodzeniem, bo ostatnio zasypiam. Na szczęście mój umysł zaprogramował się tak, że często odzyskuję świadomość we śnie.
Problem polega na tym, że faza jest bardzo niestabilna. Częściowo czuję ciało fizyczne i często tracę wizję, kiedy się zdekoncentruję. Staram się stymulować wszystkie zmysły. Pocieram ręką o ścianę, pukam w nią, liżę, ale to pomaga tylko na krótką metę. Najgorzej jest przy bezpośrednim wyjściu z ciała, bo najczęściej nic nie widzę jakby mi oczy wywaliło pod powieki.
Issue n. 2 to latanie, a dokładniej problemy ze sterowaniem. Ruch odbywa się tak szybko, że nie jestem w stanie wyhamować i odbijam się od ścian.
Liczę na wasze doświadczenie ;) .
|