Ja tylko dodam - jakem teoretyk - ważną rzecz związaną z programowaniem podświadomości (i to nie ja wymyśliłem, więc zażalenia do innych) - nawet wytłuszczę:D
Podświadomość nie rozumie przeczeń!
Niby bzdet, ale jak o tym nie wiedziałem, to sobie powtarzałem: 'Nie zasnę, nie zasnę, nie zasnę' i zasypiałem jak niemowlak, ponieważ podświadomość nie rozumiała tego, że ja nie chce zasnąć, to tak jakby dla niej słowo NIE nie istniało. Dlatego sugestia Darka jest genialna w swej prostocie - brak zaprzeczeń i podwójne potwierdzenie:
1. potwierdzenie faktu oczywistego: jestem świadomy
odp. podświadomości: Tak, jestem świadomy
2. potwierdzenie faktu drugiego oczywistego, który może przypadkowo zniknąć gdy nam się przyśnie:
pamiętam.
odp. podśw: tak, pamiętam (tutaj podświadomość odruchowo potwierdza po poprzednim zdaniu, rozumuje jakoś tak: Tak jestem świadomy, więc również prawdą jest, że pamiętam, zatem mam pamiętać).
Elastyczność słowa pamiętam jest niedoceniona - nie mówimy co mamy pamiętać, tylko że pamiętać mamy cokolwiek - wszystko.
Warto poczytać, zapytać w tej kwestii Adama Bytofa - speca od autohipnozy, który o afirmacjach - wróć! - o sugestiach wie duuuuużo.
PS.
Czasami pomaga mi rozkołysanie zmęczonego ciała - zna to każdy jak się kołysać zaczynamy zrelaksowani - to ja się skupiam na tym i się tak kołyszę - mi pomaga.