|
Witam
Mam za sobą już kilka wyjść wszytko przycielesne, ale było to wieki temu :/
Trenuje nie regularnie ale już od jakiś 7 mc. Co osiągłem??? blokade nie ide do przodu, wręcz przeciwnie, nie mam nawet wibracji. Przy wyjściach zawsze piszczało mi w uszach. Czytałem na temat świadomego wywoływania paraliżu, niestety leżałęm nawet 1,5 h i nic sie nie działo zupełnie nic, nawet jak mi sięprzysypiało budziłem się swoim chrapaniem i czekałęm dalej ale nic sie nie dzieje. Sam już nie wiem dlaczego takie cofniecie, myślałem że im dłużej i dalej zajdę bedzie łątwiej, niestety. Nie wiem czy coś robie źle czy jak jak można leżeć z 1,5 H i nic sie nie dzieje zupełnie nic oprócz tego że utrzymuje świadomość. Pisze ten post z odrobiną jakiejś nadzieji że ktoś bedzie mógł mi coś doradzić albo coś napisze pomocnego co mnie popchnie dalej, bo jak na ten moment to jestem strasznie zniechecony. :(
|