|
Neuroprzesuniecie to fajna nazwa, taka uczona a chodzi o to by sie patrzec przed siebie i wywalic cialo astralne z siebie ,by ulecialo z nas , najzwyczajniej sie odczepilo. Wtedy czlowiek dostraja sie z koniecznosci do nastepnego ciala mentalnego , ktore jest w nim . Roznie robia ludzie taka wypieranke. Cialo astralne wylatuje z nas , gdy zaczynamy medytowac intensywnie i rozmyslajac co chcemy zrobic ,powstrzymujac samo wykonywanie jakiejs czynnosci, symulujemy je jakby, uwalniamy astralne, ktore wykonuje obok nas ruchy ktore sobie wyobrazamy, rodzaj rozbicia na tego co mysli i tego co robi,- to co sobie wyobrazamy. Gdy skoncentrujemy sie na mysleniu, siadajac w ciele astralnym w bezruchu, nie zwracajac uwagi na c.astralne , tez powinno nas przefazowac w mentalne, choc moze wracac niektorych spowrotem do ciala fizycznego. Chodzi o to by zaczac sobie wyobrazac bardziej wykonywanie czynnosci niz cos robic samym cialem astralnym.. Sa ludzie ktorym robi sie to samo, tym przy rozbudzonej wyobrazni i maja problemy, by dostac sie do ciala astralnego, gdy tego chca. Maja tak roztrzepani jak ja, gdy sie nic kupy nie trzyma i czlowiek lata w czesciach jak pomylony, choc by tego nie chcial:)) Zdobycie umiejetnosci fazowanie w wyzsze wymuary ma tez swoja cene. W fizyku robic sie moga jaja i mozna kiedys ubierajac kurtke, nie znalezc wlasnej fizycznej reki:)) Zawsze wtedy jest ktos pod reka i gdy puknie piescia po glowie takiego gagatka, ten sie polaczy spowrotem w calosc, (chyba zeby juz nie dzialalo) Kolejna atrakcja rozbudzonej zdolnosci fazowania wymiarowego jest umiejetnosc bycia selektywnie w wymiarach w ciele fizycznym(zmienne stany swiadomsci) . Mozna sie super wsciekac, az do piany, zachowujac bezmyslnosc, lub byc filozofem tysiaclecia nie potrafiacym juz wbic nawet mlotkiem gwozdzia w sciane, ku wielkiej rozpaczy rodziny.
|