|
Moim zdaniem za jakiś czas, być może za kilkaset lat, a może znacznie, znacznie wcześniej, Ziemia zmieni swoją polaryzację i wymiar fizyczny zacznie się przenikać z niefizycznym astralnym. Niektórzy ludzie pomyślą, że zaczęli wariować bo będą widywali duchy, a może inne istoty z tamtej strony. Jeśli ten proces będzie następował szybko na pewno będzie panika, ogólna dezorientacja i zbiorowa świadomość nadchodzącego końca świata. Wtedy dużą rolę będą musieli odegrać ludzie, którzy już teraz eksplorują niefizyczne światy w tłumaczeniu innym, co się dzieje i jak ewentualnie należy się zachować. Chyba, że łupnie w planetę jakiś gigantyczny meteoryt i za jednym zamachem przefazuje wszystkich na amen, rozwalając przy okazji tę planetę na kawałeczki. Byłoby to raczej OK, bo nie musielibyśmy się więcej wcielać na tej planecie... Z drugiej strony kto wie czy jakieś niefizyczne tuzy albo nasze bardziej świadome aspekty nie rychtują nam gdzie indziej jeszcze gorszego miejsca niż Ziemia? Żal ;) :)
pzdr
|