|
Witam, ostatniej nocy śnił mi się mój nieżyjący dziadek, mowił że jest mu zimno i jest przemoczony. Był taki przygarbiony i zchorowany. Odruchowo prztulilem go co go zaskoczyło powiedziałem zeby czerpał energie odemnie i w momencie zarumienił sie zrobiło sie przyjemnie jak by rozjasniał, zrobiło sie ciepło. I tutaj nastąpiło cos dziwnego wgryzł mi sie w szyje jak wampir :O troche mnie to zaskoczylo ale nie bałem sie tego nic a nic, nastepnie poczułem ukłucie w kregosłupie troche ponizej łopatek powiedział zebym sie nie bał ze poczuje ból no i poczułem całkiem realny ból az mnie skrzywiło powiedzial ze mi cos wszczepi no i zaczeło sie wtedy spirala jakas wleciałem w tunel i spadałem z duza szybkoscia. Nastepnie sie obudziłem co to moze byc? ,\ przepraszam za bledy i skladnie ale pisze tego posta na szybko Pozdrawiam
|