|
Jakoś temat zszedł z energii na pustkę ;P Czym jest energia? Wg. mnie siłą sprawczą, napędową. Jest ukryta w każdym miejscu wszechświata, bo wszystko, żeby było, musi być czymś napędzane non stop, także wszystko praktycznie jest z energii, bo nawet jeśli coś wydaje się na pierwszy rzut oka jej nie posiadać, to zagłębiając się w dalszą strukturę tego przedmiotu, to składa się z cząsteczek itd., które są czymś, co ma pewne własności dotyczące oddziaływania na inne cząstki, takie jak spin, ładunek, masę, no i właśnie energię. Wydaje się, że cała rzeczywistość jest zbudowana na zasadach myślowych, prawach fizycznych czy zwał jak zwał, a myśl potrzebuje do działania energii. Np. jak ja jestem niewyspany i nie mam energii, to mi się nie chce dużo myśleć ;P Tak więc można energię rozpatrywać na różne sposoby. Jeśli ją traktować integralnie z myślą, z inteligencją wszechświatową, ze świadomością, to można powiedzieć, że wszystko jest z energii: zarówno myśli, jak i "materia" (w cudzysłowie, bo materia wcale nie jest taka materialna, jak nam się wydaje :3 o czym mówią nawet fizycy kwantowi)... Jednak jeśli traktować energię wyłącznie w sensie siły napędowej, gdzie zarządzanie tą siłą jest gdzieś indziej, wtedy energia jest tylko atrybutem jakiegoś podmiotu. Choć ta druga interpretacja w niektórych przypadkach może się sprawdzać, to ja jednak ostatecznie patrząc, jestem za pierwszą interpretacją. Bo jeśli coś kiedyś miało powstać z niczego, albo jest coś, co jest wszystkim i nie ma niczego poza nim, to jest czymś JEDNYM, nie ma więc odrębności pomiędzy myślą, a energią. Jeśli powstała myśl, a na jej zasadzie wszystko inne, to myśl ta musiała być sprzężona z energią, być tym samym. A więc równoznaczne stwierdzenie byłoby, że energia wtedy musiała być inteligentna.
Jak widać, to, co znaczy dla kogo energia zależy od tego, co rozumiepod tym pojęciem oraz pod pojęciem myśli...
|