|
widać na innych niegenetycznych przykładach do czego prowadzi ludzka ingerencja w naturę - budowanie tam, wycinka drzew, odstrzał zbyt dużej ilości zwierząt, zanieczyszczanie środowiska... a wszystko po to, by się nam słabym i wygodnickim ludziom żyło lepiej.
na ewolucji to się matka natura zna, kur..., a nie jakiś okularnik nad mikroskopem, bo taki gość nie wie co się stanie np za 500 czy 1000 lat, jeśli w tej chwili wprowadzi zmiany w genetyce roślinnej i zwierzęcej - ewolucja to nie zabawa, jedna zmieniona rzecz wpływa na inną - to coś jak genetyczny efekt motyla, tylko że my jako pojedyncze jednostki nie dostrzeżemy zmian w szerszej perspektywie, bo za krótko żyjemy - w konsekwencji, trzeba będzie kontrolować genetycznie każdą roślinę i każde zwierze (w tym człowieka - wtedy już nikt nie będzie się kłócił o in vitro, przechowywanie zarodków itd itp bo to będzie po prostu konieczne), by nadgonić zmiany wobec tego, co zostanie zmienione wcześniej. nie lubię gmo, bo przeczy naturalnemu porządkowi rzeczy. zresztą człowiek dąży do destrukcji w sposób w jaki nie robi tego żaden gatunek... ale to już dyskusja, którą należałoby przeprowadzić jedynie po dobrym kielichu na rozluźnienie.
|