|
te Zielarz - ja osobiście lubię wiedzieć, co jem i chciałabym wiedzieć, że to, co kupuję to gmo lub nie, a nie będzie tej informacji na etykietach, więc h*j bombki strzelił (jabłko kupię i nie będę wiedzieć, że jest zmodyfikowane, więc moja niewiedza będzie owym przymusem jedzenia gmo, wiec jednak każą nam jeść) - gdzie mam pojechać po ekologiczną (albo przynajmniej normalną) sałatę - 100 kilometrów do rolnika i darmo spalać paliwo dorzucając swoje trzy grosze do zanieczyszczenia powietrza?, bo ci co na stołkach siedzą mają gówno zamiast mózgów i to nawet do niczego nie zdatne, bo się tym nawet nawieźć nie da pola. a ta pokrzywa, o której mówisz też w końcu przestanie być właściwą pokrzywą - nie załapałeś genetycznego efektu motyla.
czemu ludzie mają ograniczone umysły do jednego pokolenia? czyli do własnego. czasem sięgają do pokolenia swych wnuków, ale tylko po to, żeby się martwić, czy ich nazwisko przetrwa.
coś a pro po filmiku A. - owszem, świat jest przeludniony i to jest problem, ale takich problemów nie powinno się rozwiązywać w tak nienaturalny sposób
p.s. a zresztą co mnie to obchodzi - w skali wszechświata i tak zaraz umrę, gorzej jak będę musiała wrócić na tą durną planetę, więc pójdę i kupię sobie bigshit i napcham się przed śmiercią
|