CYTAT
Nie jestem Einsteinem ani innym tam Hopkinsem
Havkingiem*
Gdyby wszyskie cząsteczki po prostu stanęły w miejscu, to mielibyśmy ogólnowszechświatowe 0 stopni w skali Kewliwa.
A teraz postaram się Wam udowodnić coś ciekawego, a mianowicie że nasza wola przeczy znanym nam prawom fizyki.
Cząsteczki rządzą się określonymi prawami, znając wagę i masę piłki oraz gęstość powietrza i przyśpieszenie możemy obliczyć z jaką energią uderzy z określonej wysokości. Każda cząsteczka, ma swoją energię potencjalną, gdzieś zmierza z określoną szybkością, mocą, energią. Wg. wpółczesnej fizyki cały wszechświat jest jak stół bilardowy - wyobraźcie sobie stół, na nim porozrzucane bile, gracz przygotowuje się...uderza bilę ! Zatrzymajmy czas pół sekundy po uderzeniu bili, co teraz ? Otóż bila została uderzona w opdowiednim kierunku z pewną kokretną siłą, inne bile są odpowiednio ustawione - już w tym monemcie wszystko jest przesądzone! (gdyby przyszedł jajogłowy, mógłby dokładnie obliczyć jak dalej będą się odbijały i toczyły bile po stole), z naszym światem jest podobno tak samo, wyobraźmy sobie że atomy to bile działające wg. praw fizyki, też wszystko powinno być matematycznie przesądzone po wsze czasy ! W takim razie co z naszą wolą, skoro jaźń pochodzi jedynie z fizycznego mózgu- również podlegającego prawom fizyki ? Jaki wniosek ?
- Albo nasza wolna wola jest złudzeniem, albo cudem łamiącym prawa fizyki :)
Mam nadzieję że rozumiecie, jeśli nie to piszcie- postaram się wytłumaczyć :)
Dobranoc