|
Zabierz córkę do kościoła, najlepiej egzorcysty- oducz samodzielnego myślenia (to nie po katolicku ), i wybij z głowy doświadczanie na własną rękę świata duchowego ( każdy wie że ważniejsza jest eksterioryzacja doświadczona przez kogoś 2 tysiące lat temu, bo została spisana w powszechnie uznanej księdze !), zmuszaj ją do czytania Pisma Świętego - broń Boże "przeczytania" - bo by musiała przeczytać całą, a pewne fragmenty mogły by osłabić jej wiarę w słuszność KK, tak więc Pismo Święte czytamy tylko na wyrywk.. albo nie, nie dawaj jej do ręki PŚ, daj Jej Katechizm Kościoła Katolickiego- bardziej bezpieczny! No i naucz ją mówić kilka wierszykó... tzn, naucz ją kilku modlitw.*, porozwieszaj w domu święte obrazki. Mam nadzieję że pomogłem.
* swoją drogą, zadziwiające jak katolicy potrafią kilka razy dziennie, bezmyślnie wymawiać słowa "przyjdź królestwo Twoje" równocześnie robiąc w pory, przy każdej przesłance o końcu świata.
|