|
W dniu dzisiejszym kiedy tak bardzo my ludzie, lękamy się spojrzeć na "dzień jutrzejszy", kiedy sparaliżowani lękiem wewnętrznym - "uchwyceni poręczy" nie posuwamy się w górę "schodów życia", potrzeba nam w takiej chwili jak ta, podróży w głąb siebie i przetarcia pewnego nowego szlaku...
A mianowicie potrzeba nam wszystkim "nowego dostrojenia" naszego ciała mentalnego na "wyższe wibracje"...
Bo czyż kiedy człowiek dostroi się wyżej to nie ulega wówczas również wyższej zmianie i obraz naszego codziennego świata?
Czyż nie opanowuje nas wtedy dobry humor?
Czy nie jest tak, że wówczas chcemy dzielić się swoim szczęściem z innymi?
Dlatego należy zauważyć: Pierwszym krokiem na bolączki dzisiejszego człowieka, udręczonego "nowoczesnością" cywilizacji i zmęczonego ciągłym pościgiem za materializmem jest "nowe dostrojenie"...:)
Nie trzeba tak naprawdę do niego wiele, a jedynie zwykłej kontroli myśli... Wycofania się na chwilę ze zgiełku świata i oddania się na przykład świadomemu myśleniu o tym co nas "wyżej dostraja"... :)
Ale z drugiej strony o jakim wyższym dostrojeniu tutaj mówimy?
Mówimy tutaj o czymś, co ZAWSZE rozprasza wszelki lęk, mówimy o czymś, co dodaje odwagi, kiedy już wszystko wydaje się stracone, mówimy o stanie, bez którego nie odbyłoby się żadne Stworzenie... Mówimy tutaj...o...Miłości...:)
Kochani, źródeł "wyższych dostrojeń" może być wiele. Zbliżają się właśnie święta Bożego Narodzenia, sam ten okres narodzenia Chrystusa wnosi ów specyficzny czar i nastrój oparty o Moc Jego Miłości... Kiedy on wtedy w tamtą noc narodził się w Betlejem, nieraz podczas ciężkich chwil wracał myślami do tego miejsca... Do swojej matki...
Tak i my tutaj...jeśli przytłoczy nas strach pomyślmy, każdy z osobna o swoim własnym Betlejem - o swoim rodzinnym domu... Swojej matce...
Albowiem wystarczy przypomnieć, kiedy opuszczaliśmy nasz dom rodzinny czyż nasza matka nie żegnała nas zarazem z Miłością, pomyślmy o tym, i chociaż czasem wzruszenie nie pozwalało nam przemówić, ale czyż później jej Miłość nie towarzyszyła nam przez trudy i znoje naszej wędrówki?
O tak, różne mamy domy, ale zazwyczaj myśl o domu rodzinnym, ojcu, matce, jest na ogół nieskończonym źródłem "wyższego dostrojenia"...
Dlatego w tym wypadku trzeba wybierać myśli świadomie, a później działać świadomie.
Kolejnym wspaniałym przykładem, który pomaga nam się nastroić wyżej jest słuchanie odpowiedniej muzyki, ale chodzi tutaj o muzykę, która porusza nas do głębi... Wznosząc na wyższe wibracje - temat rzeka...bo co komu...
Takich przykładów oczywiście jest wiele. I czas omówić ten najdonioślejszy.
Najwspanialszym przykładem "dostrajania się wyżej" jest zagłębienie się w Ciszę-Medytację, aby w tej Ciszy odnaleźć Boga w Sobie, Który Jest Miłością!...
Tak tak, to nie tylko kolejny podobny "wierszyk", ale taka jest Prawda o nas samych... Jesteśmy stworzeni z Miłości, Miłości Boga, tak jak i ludzie tworzą swoje dzieci z Miłości, podobnie oni sami są Dziećmi Bożymi zrodzonymi z tego Najwyższego Uczucia!...
Kiedy człowiek odnajdzie Boga w Sobie, wie, że odnalazł w sobie Miłość zarazem. Nie będzie już wtedy żadnych problemów dla niego, albowiem Miłość rozprasza wszystkie mroki Lęku, a także pozwala ujrzeć nie tylko problemy, ale i całe życie z właściwej perspektywy...
Ten zaszczepiony Głos Miłości w każdym woła przecież z głębi Nas każdego dnia: Odnajdź Mnie!
Dlatego człowiek szuka, drąży by zrozumieć, że Cały Wszechświat, Wszystko Co Jest tchnie Miłością!
Możemy sobie żartować na różne sposoby, ale ta prawda jest i pozostaje niezmienna...
Jesteśmy Stworzeni z Miłości... Więc dlaczego nie powrócić do Źródła i Być Tym, Czym Jesteśmy w Istocie?
Dlatego kto wie, może naprawdę zbliża się Koniec Świata, ale koniec świata opartego na lęku, gdzie może czekają nas nie trzy dni ciemności, ale Trzy Dni Miłości, a wtedy, oczywiście, może nie wszyscy, może nie od razu zrozumieją Swoją Prawdziwą Naturę - Jesteśmy MIŁOŚCIĄ!!!
Wtedy wielu zapewne usłyszy Jej głos w sobie i odtąd cokolwiek będzie czynił, będzie radził się swego źródła Miłości, a wówczas zaprawdę nastąpi powszechne "wyższe dostrojenie"... Kto wie? ;))))
A wtedy większość pochłonięta Radością, nie dbając już o Mieć, ale o Być, pławiąc się w swym Szczęściu z owego Bycia, W swym Obudzonym Wewnętrznym Świetle codziennie będzie słyszało tylko pozostawiony tam przekaz Stwórcy:
Bądźmy Razem!
:)
|