|
Ludzie nawet nie wiecie jak ja sie ciesze!! Tylko ten kto juz kiedyś wyszedł moze wiedzieć jak ja sie dzisiaj czuje!!!!:D Jestem taki szczęśliwy!
tak od początku opisując (chociaż nie bardzo moge skleić litery ze szczęscia..:D)
Przed pójściem spać trzepnąłem sobie moje afirmacje i zacząłem medytować i w pewnej chwili czułem że odjeżdżam, jakbym był na prochach, czułem okropne zawroty głowy i dziwną wirującą ciemność, ale postanowiłem spokojnie dojść do stanu uspokojenia, żeby sie położyć spać, bo wiedziałem że czeka mnie dziś 4+1 i nie chciałem zbytnio przed nią eksperymentować. Położyłem się i wstałem po ok 3,5 h. rozbudzałem sie dosłownie moze 5-10 minut i położyłem się oczywiscie z mocną chęcią wyjścia i prośbą do Przyjaciół, oraz wyraziłem swój jasny cel dla którego chcę wyjść - TO BARDZO WAŻNE aby mieć cel. Zaczęło się....czułem podobne "odjeżdżanie" jak podczas poprzedniej medytacji jednak duzo silniejsze. Poczułem lekkie prądy na nogach które zacząłem kontrolować po całym ciele i nagle zaczynałem widzieć przez powieki. Pokój stawał się coraz wyraźniejszy jednak ostatecznie nie był tak wyraźny jak Ś.F. Widziałem jakby przez mgłę i w innych nieco kolorach. Wstałem bez problemu bo wmówiłem sobie że nie ma zadnych przeszkód typu NGC czy coś w tym rodzaju i zacząłem spacerować po mieszkaniu. Nie widziałem zbyt wyraźnie więc próbowałem się lepiej dostroić. Zacząłem przechodzić przez ściany, a o lataniu nie myślałem bo byłem zbyt podekscytowany. I właśnie nie wiem czy z tego powodu czy zbyt małej energii, moja podróż trwała bardzo krótko. Obraz zaczął ciemnieć, zachodzić mgłą i czułem ze cofa mnie do ciała.... Wtedy otworzyłem oczy - te fizyczne i byłem juz w C.F na łóżku. Do teraz czuje ogromne szczęscie i radość ze udało mi się wyjść!!! Wiem że może was to nie zainteresuje, ale trzymać w głowie i nie dzielić sie takimi doświadczeniami to aż "grzech" obemaniaków:D Pozdrawiam! KOCHAM WAS!!!!!!!!! xD
Jeśli miałbym doradzić coś tym którzy jeszcze nie wyszli, to chce powiedzieć że to prawda że najlepiej wypracować własną metodę i nie być zapatrzonym w czyjąś technike i myśleć krok po kroku co robić następnie bo wtedy moze nie wyjść. Pamiętajcie kazdy jest inny i kazdy po jakims czasie dojdzie do perfekcji jedynie własną pracą!! Wiem że to może brzmieć ciężko "wypracuj własną metodę" ale ona sama przyjdzie z czasem. Eksperymentujcie i poznawajcie swoje ciało aby wiedzieć jak funkcjonuje. Nie bawcie sie w żadne Czakry, pozycje Płn-Płd, BWgeny czy cos w tym rodzaju. NIE BLOKUJCIE SIĘ!! JESTEŚCIE WOLNI !!!
|