CYTAT(One_way @ 03.08.2007 - 12:51)

Day, przeczytałem (nie pamiętam źródła teraz), że preferowana jest pozycja leżenia na plecach jeśli chodzi o osiągnięcie OOBE, a no boku najłatwiej przychodzi LD i ciężko mieć OOBE w tej pozycji. Jasne, że jest to kwestia indywidualna, bo trzeba wziąć też pod uwagę pozycję, w której zazwyczaj zasypiamy i położyć się w innej, ale również wygodnej. Ja zazwyczaj zaspypiam właśnie na boku i to dla mnie najwygodniejsza pozycja. Co możesz powiedzieć o "łatwości" uzyskania OOBE w danej pozycji?
Jak to Ketrab ma w zwyczaju mawiać, "to nie przepis na pierogi:)". Nie mieszam spraw LD z OBE, nie dziele ich, nie staram sie nawet osiągać tych pierwszych. Powiem ci tak, nie zwracaj na to uwagi. Wychodziłem w tak różnych pozycjach, że nie widzę potrzeby komplikowania sobie życia.. Zawsze było ok, o ile w danej chwili było mi wygodnie, i potrafiłem utrzymać świadomość. W zasadzie to nie mam stałego schematu, nawet nie zwracam uwagi na to w jakiej pozycji zasypiam, bo ta, i tak zawsze jest inna... To tylko mały szczegół na drodze ku wolności, który można śmiało pominąć..
CYTAT(One_way @ 03.08.2007 - 12:51)

Dochodzimy do pisku i co dalej? Próbujemy wyjść, którymś ze znanych sposobów. I tu pytanie: pisk towarzyszy nam, do momentu aż jesteśmy poza ciałem, czy kiedy zaczynamy próby wyjścia - ustaje? Czy jeśli ustaje, tzn. że przeszła jakaś faza i wracamy do przygotowań do wyjścia?
Kiedy nadejdzie ta chwila.. Nie będziesz potrzebował żadnego sposobu. I o ile nie spanikujesz, najzwyczajniej w świecie, sturlaj sie z łóżka na podłogę. Pisk. Kiedy podchodzimy do próby po rozbudzaniu, narasta wraz z pogłębianiem relaksacji. Jeżeli np. spróbujemy się cofnąć, ten pisk zmniejszy swoja intensywność bądź, całkowicie zniknie. Zauważyłem że pisk towarzyszy przestrojeniu zmysłów, przejściu w ciało astralne. Ja to widzę w ten sposób, że ma to miejsce podczas oddzielania głowy.. Nieraz leżałem na łóżku, i wymachiwałem np. swoimi rękami astralnymi, kiedy reszta ciała leżała spokojnie sparaliżowana. Pisku wówczas nie było. Kiedy już wyjdziesz, odsuniesz sie od c.f, pisk znika, towarzyszy on tylko przestrojeniu. Ogólnie pisk/syk powietrza, nie był dla mnie warunkiem osiągnięcia OBE, a przynajmniej nie wtedy, kiedy wychodziłem spontanicznie.. Większość ludzi popełnia błąd, starając się na siłę wyjść, próbując wszelkimi możliwymi sposobami, uwolnić z ciała. Kiedy to robią, najprawdopodobniej czują napięcie w mięśniach.. Prawdą jest że trzeba po prostu cierpliwie czekać na ten moment, z przekonaniem że to nastąpi. Należy starać sie utrzymać czystość umysłu. Spokojnie, i wygodnie zrelaksować:), pilnując świadomości, zachowujemy czujność. I nagle to następuje, na początku bardzo mocnym wrażeniem, jest uczucie paraliżu całego ciała, mogą pojawić się wibracje, i syk powietrza/pisk.
I dopiero wtedy możemy wykonać pierwszy ruch... Zwyczajnie wstając.. oczywiście napotykamy opór, nawet podczas wyturlania. Czasami zwisam tak nad podłogą, trzymany przez "coś", ale nie stanowi to większego problemu. Cały czas omawiam wyjście w nawiązaniu do techniki 4+1, przed snem nawet nie ma co próbować, jeżeli ci się uda, stawiam litr najlepszej wódki...
CYTAT(One_way @ 03.08.2007 - 12:51)

Przetarłeś już własną ścieżkę, przeszła wszystkie crash testy? Jeśli już udało Ci się opisać, to chętnie skorzystam z lekcji.
Zostawię ci kilka wskazówek na pm, technika jest niekompletna, ale może ci się przyda. Kiedyś zrobię to porządnie, dam znajomym do przetestowania, jeżeli oni wyjdą, to i wy dacie radę;)