CYTAT
Powiedzmy, że stosunek ludzi mogoących roziwjac sie duchowo do rozwijajacych sie duchowo był kiedys wyzszy niż obecnie.
Jeśli weźmiesz pod uwagę, że jakiś tam malutki ułamek procenta w dawniejszych czasach mógł bezpośrednio rozwijać się duchowo i ci właśnie się nim zajmowali, a obecnie potencjalnie wszyscy mogą, ale tylko kilka procent zaczyna poważnie traktować temat, to tylko przy takim założeniu mogę się z Tobą zgodzić. W realnych ilościach, dawniej w Europie były to pojedyncze grupy skupione wokół mistrza, albo jakiś zakon, w Tybecie tylko masowo wstępowali do klasztorów... Obecnie każdy ma potencjalny dostęp, ale dzięki temu wielu ludzi właśnie się tym poważnie zajmuje.
To co piszesz o Indygo, to ma przecież każda osoba zajmująca się rozwojem duchowym...:):):)
A żeby nazywać się dzieckiem to już chyba trochę za późno??:):):) Chyba że nie masz jeszcze 18 lat:)
To ma każdy z nas w sobie, trzeba trochę pokopać w sobie, ale to ma każdy z nas, nie ma wyjątków:)