|
Hm..... Wczoraj wieczór wkurzyłem się, miałem słuhcać HS'a ale nie pozwolili mi rozłożyć materaca na środku sypialni. :/ Bo daleko od kompa. Więc ległem se na łóżko, odkryty całkiem(upały sie zaczynają u nas) i leże.. przechodze kolejne kroki.. relaksacja, paraliż, wibracje.. nagle tata wchodzi i mnie smyra po stopie.. ja mu "-czego?" A on.. -co to, yoge stosujesz? Ja odparłem.. że nie, a co? Na to on połozył sie obok na łóżku.. i mówi, dobra, dobra.. to jaką wizualizacje stosujesz? Z głupiego walnąłem.. O co Ci chodzi? On odpowiedział że jak sie porządnie skoncentrujesz to możesz samouleczać, albo lewitować" i takie tam".. Mi szczęka opadła. xD Może mój tata nie wyjaśnił tego trafnymi słowami, ale... to bardzo zachacza o oobe.. szczególnie "lewitacja". Nie no.. Mój tata.. OBE ZAPALONY xD Nie wiem, nie wiem.. wypytam go popołudniu. Może wie więcej...
|