|
wychodzic z ciala fizycnego mozna w sekunde (albo kilka), nie potrzeba do tego ilus godzin. Trzeba tylko znalezc i wyczuc swoje poszczegolne ciala i gdzie jest swiadomosc. Trening czyni mistrza. To owe tracenie swiadomosci i jej odzyskiwanie, to przenoszenie swiadomosci (czy zmiana postrzegania), w roznych cialach energetycznych czlowieka. Jak znajdziesz tą subtelną granicę, to przechodzenie swiadomoscia z jednego ciala do drugiego zajmie ci tyle, co R. A. Monroe, jak pisal w ostatniej swojej ksiazce.
Pozdrawiam.
p.s. mi rowniez udalo sie kiedys lezec zwyczajnie, rozmawiałam z opiekunami, i jak juz sie na nich zirytowalam, ze nie wyjdzie nic, to usiadlam na lozku niechcacy bez ciala fizycznego. Odruchowo sie polozylam, bo bylam przezroczysta (!), wszsytko wokolo sie nie zmienilo, tylko ja bylam przezroczysta. A nie zamykalam oczu przy lezeniu.
|