Bardzo Wam dziękuję, za to co napisaliście. Nie sądziłam, że spotkam się z takim odzewem z Waszej strony :)
CYTAT(Freddy K @ 08.01.2013 - 17:13)

Ale czy jesteś tego świadoma, że w pewnym sensie uzależniłaś się od OBE?
Nie odrzucam takiej możliwości. Nie jest to jednak coś, bez czego nie mogę żyć, ani nic w tym stylu :P Po prostu moja natura i wrodzona ciekawość sprawiają, że lubię badać to co nieznane. Teraz, nie doświadczam prawie wcale OOBE, dałam sobie trochę od tego odpocząć. Może kiedyś znów wezmę się za pracę.
CYTAT(Messanger @ 08.01.2013 - 02:02)

b) Żeby nie było tak fajnie... OOBE powoduje trwałe zmiany w psychice i nie powinno się tego próbować jako ucieczki od codziennych problemów. To działa w drugą stronę i może je tylko pogłębić.
Tak, wiem to. W moim przypadku OOBE zmieniło mnie na plus (przynajmniej tak mi się wydaje :P). A te zdarzenia opisane wyżej, nie miały większego wpływu na moją psychikę, patrząc na to z biegiem czasu. Było, minęło, jakoś się tym nie przejmuję. Nie wiem tylko co miałeś na myśli, mówiąc, że nie możliwe jest dostrojenie się do planu astralnego. Dlaczego tak uważasz?
CYTAT(Jarzyn44 @ 08.01.2013 - 17:06)

Zaciekawił mnie ten głos, czy to nie było coś takiego jak tutaj?
Nie, to było zupełnie coś innego. To był męski, niski głos, tylko trochę zniekształcony. Rozumiałam wszystko dokładnie co mówi, bez specjalnego wsłuchiwania się w to. Dałabym jakąś próbkę, ale nawet nie wiem jak bym miała znaleźć coś podobnego.
Co do opętania, to nie sądzę, że miało to z tym związek. Racja, w tamtym czasie dość często zdarzały mi się dziwne sytuacje, ale raczej opętanie wykluczam. To była tylko hipoteza, którą wysnuł mój kolega.
Dzięki jeszcze raz wszystkim za odpowiedzi :)
edit: Aha, i jeszcze jedno. Hashal, nie obawiam się niemożności powrotu, bo wiem, że jest to niemożliwe. Jeśli jednak jakimś cudem by się to stało to wg. mnie, Astral jest światem lepszym niż nasza Ziemia, więc jest to jakaś dobra strona.
Nie boję się też swojej śmierci. Wręcz przeciwnie. W pewnym sensie czekam na nią, z nadzieją, że dowiem się co jest potem (tak, to znów ta moja niezdrowa ciekawość). Bardziej obawiam się tego, że zostawię bliskich.