|
Witam, rozczytałem się dość odnośnie OOBE i strasznie zaciekawiło mnie to zjawisko ze względu na to iż wiele rzeczy, a raczej stanów które opisujecie lub opisują różne źródła po prostu w jakiś sposób przeżyłem i swoją pierwszą próbę mam za sobą. Być może wiąże się to z moją metodą zasypania czyli popuszczaniem wodzy fantazji, ale nie o tym chciałem porozmawiać. Intryguje mnie pewna część tej dziedziny mianowicie "wspomagacze",a gwoli ścisłości to pomyślałem o zamianie cieżkich w nazwie i w działaniu farmakologach na zwykłą wszystkim z skądś znaną trawke. Owszem miałem styczność z tą rośliną dość spory wiem jak dawkować ją aby osiągnąć stan "pół-snu" w którym trzymamy świadomość i jesteśmy całkowicie rozluznieni. Tylko czy to dobry pomysł aby eksperymentować po kilku pociągnięciach? Co o tym sądzicie?
Odnośnie mojej pierwszej próby: totalna porażka i nic dziwnego oczywiście, prócz tego że nie wiem za chiny jak uciekło mi aż tyle czasu gdy pewien byłem wracając do komputera że moja krótka próba trwała o wiele mniej.
Pozdrawiam
~Wicek
|