|
Kiedyś jak zaczynałem zabawę z oobe, czyli jakiś rok temu, doznawałem ciekawych sensacji. Próby zaczynałem zwykle podczas pójścia spać. Techniki jakimi się posługiwałem stworzone zostały przez Roberta Monroe. Chodzi mi o sposób który wywoływał wibracje bo same nie chciały przyjść. Jeśli nie zasnąłem to oczywiście stosowałem tą technikę ale wibracji dostać nie mogłem, lecz doznawałem innych sensacji. Czułem duże ciśnienie w głowie takie jak gdyby mózg powiększał się, widziałem biel pod powiekami choć było całkowicie ciemno, drganie powiek, fale ciepła, głębszy i płynniejszy oddech, zmiana widzenia na to co jest pod powiekami, a także takie sensacje związane z ekscytacją czyli przyśpieszone tętno. Do tego stanu dochodziłem dosyć rzadko. Przez długą serie niepowodzeń zrezygnowałem z tej techniki uważając ją za złą i nie przybliżającą mnie w żadnym stopniu ku wyjściu z ciała. Dalsze próby polegały na technice 4+1, ale straciłem dużo motywacji z poprzedniego okresu więc nie było to aż tak skuteczne. Przeglądając Internet natknąłem się na inny sposób. W grubym uproszczeniu polegał on na wyobrażeniu słupa światła który otaczał osobę i wyciągał z ciała. Nie spodziewając się wielkich rezultatów spróbowałem tego i byłem zaszokowany. Miałem dokładnie takie samie wrażenia które opisałem wyżej i jeszcze na dodatek udało mi się perfekcyjnie wywołać uczucie lewitacji. Zdumiony tym, zacząłem się zastanawiać i tu pytanie do Was, czy jednak te doświadczenia mogą dokądś prowadzić? Korzystając ze sposobności, chciałbym się Was zapytać o jeszcze jedną rzecz. Czy metoda polegająca na tworzeniu/wizualizacji świata do którego można wejść podczas prób, dało by jakieś efekty w oobe?
|