CYTAT(Darek Sugier @ 30.01.2013 - 18:20)

Ale patrz jak żurnalisty się boją o swój autorytet „PRAWDOPODOBNIE”…
Przecież mogli dać jakiś inny tytuł, który też by nie zachwiał ich stanowiska...
DS
Sam autor raczej nie ma watpliwosci bo tytul ksiazki brzmi : "Proof of heaven", czyli “Dowod na Niebo”. A to juz nie to samo.
Dzieki zx12 za ten post, NDE to moim zdaniem bardzo podobna tematyka co OBE, dotyczy rowniez Astrala, tylko ze dociera sie do niego w inny sposob.
Mam nadzieje ze bedzie tym razem dluzsza dyskusja niz ostatnim razem gdzie tylko jedna osoba sie wypowiedziala, bo temat niesamowicie ciekawy.
Najciekawsze sa moim zdaniem nie tylko same przezycia ludzi ktorzy jej doswiadczyli – przezycia ludzi ktorzy doswiadczyli OBE sa przeciez tez bardzo ciekawe – tylko fakt ze NDE dzieje sie najczesciej w warunkach klinicznych. Sprawa przestaje byc wowczas wylacznie subiektywna jak w OBE, wrecz przeciwnie : sa maszyny szpitalne, jest obecnosc innych osob – swiadkowie. Sa wiec jednoczesnie elementy subiektywne i obiektywne, ktore mozna wzajemnie porownac.
Nie mozna wowczas machnac tylko reka i mowic o ‘iluzji’, ‘halucynacji’ czy ‘wytworze chorego mozgu’ ; trzeba
wykonac wysilek i znalezc ‘inne wytlumaczenie, oj! niektorym to bardzo nie pasuje! -:)
Ksiazke przeczytam z cala pewnoscia.