oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Przewodnik Po Materiale Ra, inne spojrzenie na wszystko co jest
Sagle
post 01.02.2013 - 21:57
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ktoś czytał? Ja tak. Osobiście dość mocno na mnie wpłynął. Dzięki temu spojrzałem na wszystko z innej perspektywy - szerzej. Materiał ten dotyczy wszystkiego, czyli również świat astralny i realny oraz wiele innych informacji, których zwykli ludzie nie posiadają. Dość obszerny tekst momentami czytałem kilkanaście razy jedno zdanie zanim do mnie dotarło lub zrozumiałem.
Naprawdę polecam, materiał warty czasu do przerobienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Pavveł
post 02.02.2013 - 22:42
Post #2



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jakbyś Sagle cieszył się tylko ze zgodności w obliczeniach w Houston, a olał błędy, to by żadna rakieta nie wyleciała z orbity Ziemi, nie mówiąc o wystartowaniu nawet...

Zankel, jeśli twierdzisz, że channeling jest zanieczyszczony tylko w minimalnym stopniu, to chyba mamy inne poglądy co do channelingu. Wg. mnie channeling jest jak zabawa w głuchy telefon. Nadawca bowiem "mówi" do Ciebie, mimo że posługuje się innym językiem, zawierającym w ogóle inny słownik pojęć, nie mających w wielu przypadkach odpowiedników w naszych ziemskich językach, co więcej mówi o rzeczach, których w pewnych przypadkach nie mamy jak porównać do naszych codziennych doświadczeń czy wiedzy, którą zdobywamy powszechnie na Ziemi...
Channeling nie tylko obrywa z treści główne przesłanie, zniekształca je, ale przez niemożność znalezienia odpowiedników w naszym języku na niektóre słowa, próbuje określać to, co chce przekazać, na około, za pomocą znanych nam słów. I fajnie by było, gdyby robił to ktoś, kto zna ziemską mentalność. Ale niestety tu robi to najczęściej prawdopodobnie jakiś nie do końca kompetentny nadawca, który nieco psuje przesłanie zostawiając, zamiast czystych mądrości, trochę pseudoezoteryczny, albo para-new-age'owski mętlik, w postaci nowego przesłania o charakterze najczęściej religijnym, nie do zrozumienia w sposób logiczny, a jedynie na "wyczucie" i "uwierzenie", co w taki sposób "wyczuć" i "uwierzyć" można prawie we wszystko...

Najlepszy czaneling na jaki napotkałem, jest zawarty w serii książek Neala Donalda Walscha, poczynając od "Rozmów z Bogiem". Tam robi to ktoś kompetentny (Bóg :3), więc język jest na poziomie, składny i logiczny, tak jak robiłby to ktoś, kto darzy szacunkiem swojego odbiorcę i traktuje go serio. Ale nawet tam, sam nadawca stwierdza, że to, co odbiera odbiorca, jest filtrowane przez jego umysł, a więc przekaz i tak nie jest najczystszy... i choć trudno znaleźć te "błędy", to jednak mam wrażenie czasem, że udało mi się niektórych doszukać, jednak z trudem, bo przekaz naprawdę przedni.
Jednak w większości pozostałych przypadków czanelingów jest to, wydaje mi się, trochę brak rzetelności nadawcy, przez co u odbiorcy zwykle zostaje ślepa wiara i mętlik, albo mniejsze lub większe zażenowanie lub/i niechęć. Bo jak coś robić, to robić to porządnie, a nie... :P :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park