Niefizyczni Przyjaciele (oczywiście mówię tylko i wyłącznie na podstawie własnego doświadczenia) to są Wyższe Istoty, „wyższe” w sensie bardziej rozwinięte i bardziej doświadczone niż my i służące nam pomocą w rozwoju.
W telegraficznym skrócie, by knigi na forum nie pisać, w moim przypadku są to Istoty będące w fuzji z moim JA, czyli poszczególne składowe mojego MTJ. Są to w kolejności:
1. BÓG, PraOJCIEC Niebieski, PAN Niebios, Gigant ON/ONA, Ałłah, JAHWE, Perun, Zeus, … - to tylko jedne z Jego określeń i imion, ale to jest JEDNA OSOBA. Jego imię i funkcje są tak rozległe, że czas zebrany z całego fizycznego wszechświata nie wystarczyłby do wypowiedzenie Jego pełnego imienia i funkcji.
2. JEZUS. Syn BOGA. Więcej niż Przyjaciel. Więcej niż Brat Duchowy i Mistrz, i więcej na razie nie zdradzę :)
3. Neon-Eon (Wieczne-Światło) jest moim „duchowym ojcem” czyli męską matrycą mojego obecnego ja. Wygląda jak ja obecny, tylko po odfiltrowaniu cech żeńskich.
4. Stokrotka (od stukrotności i powielania kopii ja) jest moją „duchową matką”, czyli żeńską matrycą mojego ja. Wygada jak ja obecny, tylko po odfiltrowaniu cech męskich.
Noen-Eon i Stokrotka w głównej mierze odpowiadają za operacje i zabiegi przeprowadzane na moich ciałach i jestem ich Re-mixem, czyli powtórką, kopią, sondą, z łaciny „folio”. Zaś OJCIEC NEBIESKI czuwa nad wykonywaniem scenariusza. Jest kimś w rodzaju reżysera. Jest architektem i wykonawcą PLANU. Bywa też Super-Przewodnikiem, gdy lecę z nim na holu na daleką fazę. Tylko ON z całego zastępu Niefizycznych Przyjaciół dysponuję taką Energią, a łapy ma jak dwa bochenki chleba :)
To tak w skrócie. Są jeszcze ochroniarze: Aniołowie i Anielice. Michał i Gabriel i ich hufce. Anielice, tak na marginesie, fajne, złote dziary mają. Amazonki jak nie wiem co! Odważne! Nie pierniczą się z Versusami* tylko ich bez pardony "unicestwiają". Normalnie broń do głowy. Pach! I Versus ląduje w otchłani na niższej fazie.
* już wkrótce, w „Dziennikach Jessego” opis jednego z Versusów. Skurwysyny straszne! Robią z ludzi marionetki. Zwłaszcza narkomani i alkoholicy powinni mieć się na baczności.
Co tam jeszcze o Niefizycznych Przyjaciołach? (NP)
Niekiedy to może być po prostu jeden z mocniejszych Aspektów Ja, z tzw. przyszłości, który akurat odebrał sygnał i przyszedł z pomocą. Może też to być ktoś z żyjących i niby Ci obcych ludzi, który jakimś trafem Ci nagle pomaga, lub zmarły bliski ze świadomością, że już się przekręcił, pozbierał do kupy swoje ja i teraz śmiga po poza.
Innymi słowy: każda, Wyższa Istota, która kieruje się miłością i pragnie Ci pomóc w poza, może być Twoim Niefizycznym Przyjacielem. Ale skoro niektórzy z nich żyją i mają ciała fizyczne, to jak ich wówczas nazwać? Eh ta semantyka…
DSDarek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarskiDarek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarskiDarek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarskiarchiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002