CYTAT(Darek Sugier @ 06.02.2013 - 15:41)

Kurczę…
Nie wiem, czy to był Twój MTJ… Bo skoro zareagowałeś strachem… No i w jabłko Adam Cię cmoknęła… Sam to powinieneś bardziej zbadać. Nie znam Twojego odczucia, bo nie jestem Tobą. Przypomnij sobie, czy ta istota miała ciepłe, czy raczej zimne wibracje, była przyjazna, wroga, czy neutralna? Chciała się przytulić? Czy Cię przytulić?
Nie podoba mi się ten całus w jabłko Adama… Tam jest czakra gardłowa. Często wampiry astralne opierdalają właśnie tą drogą ludzi z energii. Ale jak mówię. Nie znam wszystkich faktów i niczego Ci nie chcę sugerować. Na MTJ raczej się pozytywnie reaguje, a Ty jakby instynktownie zareagowałaś obroną, ugryzłeś…
Tak czy siak, na pewne pytania musi sobie sam odpowiedzieć podróżnik, bo to w sumie on jest obserwatorem całego zdarzenia, jego doświadczenie i on zna najwięcej szczegółów.
Powodzenia w eksploracji poza :)
DS
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarskiarchiwalna strona Darka Sugieraporady Darka Sugiera na oobe.plPowiem szczerze jakie miałem odczucia:
1.Radość że mam paraliż senny i że za chwilkę wyjdę.
2.Wchodzi postać przez drzwi mojego pokoju, jakby z świetlistą powłoką.
3. Wychodzę szybko ale nei do końca bo się wystraszyłem że nei zdąrzę na czas. Głowa jakby w masie przylepiona do ciała fizycznego, później przebłysk że już mi sie udało ale ciemno przed oczami tylko dotyk paneli.
4. Otwarłem oczy dalej leże w łóżku, postać ta nadchodzi.
5. Założyła nogę na mnie, pocałowała w Jabłko Adama, przytuliła mnię albo owinęła ręką tak żebym czasem nei wyszedł i trzymała za rękę. Mówię to mnie wyszarpnij, a tu nic klapa....
6. Troche sie mordowałem z wyjściem i jakimś fartem głowa moja wyszła więc upierdzieliłem ową postać w rękę.
Żałuję że tak postąpiłem, ale z drugiej strony nie życzyłem sobie tuli tuli czy miętoszenia, zapomniałem się śmiać bo słyszałem że to pomaga.
7. Mówie sobie ku*** co to jest i proszę o pomoc swojego opiekuna, zmarłą matkę mojej dziewczyny, odmawiam modlitwy co o dziwo pomogło...
Budzę się....
Co do postaci mam teraz mieszane uczucia, mam zainfekowane gardło ( strasznie suche przez opuszczanie ciała )więc nie wiem czy przypadkiem to nei była pomoc czy rodzaj leczenia. Ale skoro by chciała leczyć wyciągnęła by mnie z ciała, bo ja o to prosiłem. A może bała sie że będę za silny...
Pytanie do was jaki znacie sposób na wyjscie jak byli byście przylepieni i ktoś was by trzymał za szyję tak obejmował.
Jeszcze jedno dotyk na ręce tej osoby był delikatny i nie czułem bólu...
Dzięki DS za rady....