CYTAT(zupełniezielony @ 11.02.2013 - 20:28)

Witam.
Piszę tutaj już w skrajnej desperacji, bo nie chciałem zaśmiecać forum. Chciałbym was tylko poprosić, o wsparcie. Ale o co chodzi? Już wyjaśniam...
Wczoraj zmarła moja ukochana Babcia. Gdy jeszcze byłem gimbusem, pomagała mi zawsze w matematyce. Zawsze miałem z nią dobry kontakt. No i cała sprawa w tym, że nie chciałbym go zrywać.
W pierwszej części trylogii jest napisane o pomocy w wychodzeniu przez rodzinę Monroea. O 4 w nocy chciałbym was prosić o taką samą formę pomocy. Data do ustalenia. Pierwsze oobe jeszcze przede mną, ale mam nadzieję, że mogę liczyć na waszą pomoc.
Jeśli nie chce wam się wstawać o 4 w nocy, to prosiłbym chociaż o zamieszczenie rad dla mnie. Może to być równocześnie forma eksperymentu, sprawdzającego mit o zdalnej pomocy z "podróży poza ciałem" na temat zdalnej pomocy w wyjściu. Jeśli ktoś chętny, proszę o zgłoszenie się w komentarzu.
Od razu zaznaczam:
Nie, nie chcę PM. To mógłbym zrobić sam.
Jeśli coś się stanie któremuś z uczestników eksperymentu, w zależności od woli mogę wziąć odpowiedzialność
za szkody.
Proszę was, pomóżcie.
Z góry dziękuję i pozdrawiam,
Zielony
o 4-tej to ja bede napierdzielał w robocie bo mam nocki, przed snem dużo myśl o niej i o tym że chcesz ja zobaczyć postawisz sobie cel powinno sie udać. Wprowadz sie w stan świadomego snu, nastepnie pomyśl sobie w trakcie ,,chce sie spotkać z babcią'' i zrób tak jakbyś się kładł przeniesie cie najprawdopodobniej do niej... Ja nie próbowałem porozumiewać sie ze zmarłymi, bo wiem że zawsze są przy mnie...albo jakaś cześć ich jest we mnie.