|
|
Post
#1
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Witam na forum. Założyłem konto głównie by móc założyć ten temat.Wczoraj mialem oobe. Wcześniej 3-4 raz w życiu, ale to czego doświadczyłem wczoraj troche mnie przerosło i nie wiem jak to interpretować. Proszę o pomoc.
Na początku miałem zwykły sen. Przed moimi oczami ukazywały się obrazy podobne do tych z odcinka "Świat według kiepskich"- "Biały miś", w krórym to Ferdek, Boczek i Pazdzioch umierali razem w trzech trumnach, które wzięli na kredyt.:) Natomiast w moim śnie przedśmiertnie pożegnanie dotyczyło tylko Ferdka i Pazdziocha. Nagle odzyskałem świadomość we śnie, a kiedy to sie stało zdałem sobie sprawę, że teraz to ja umieram najprawdopodobniej nie samotnie, a jednocześnie z kimś bliskim tak jak w odcinku "kiepskich".Nazwijmy go osobnikiem "X"Ogarnęło mnie lekkie zdenerwowanie związane z wyczekiwaniem na to co będzie dalej.Pomyślałem o "X".Swiat, w którym się znalazłem był zawieszony poza czasem, więc siłą umysłu przeniosłem się do mojego "towarzysza śmierci"."X" jednak nie zbyt zwrócił na mnie uwagę. W przeciwieństwie do mnie on dokładnie wiedział co ma robić i był pochłonięty swoim zadaniem.Podążałem za nim.Gdy to zauważył dał mi do zrozumienia, że nie chce bym był razem z nim.:"Odejdz, zawadzasz mi".Ja jednak nie posłuchałem i udałem sie razem z nim.Po chwili znalezliśmy się w krainie, w której "X", czuł się jak rybra w wodzie, dla mnie natomiast była to wyższa szkoła jazdy.Nie potrafie nazwać dokładnie tego co czułem, ale jedno jest pewne - było hardkorowo.Obraz tej krainy wydaje mi sie zbliżony to katolickiej wizji piekła. Nic jednak nie powstrzymywało mnie by podążać dalej za X.I dalej szedłem za nim tym było bardziej hardkorowo. W pewnym momencie nie dałem rady i odpuściłem, wycofałem się. Znowu nie wiedziałem co robić dalej.Zastanawialem sie czy trafie do normalnego życia i właśnie wtedy wróciłem do ciała. |
|
|
|
![]() |
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wczoraj mialem oobe. Wcześniej 3-4 raz w życiu, ale to czego doświadczyłem wczoraj troche mnie przerosło i nie wiem jak to interpretować. Proszę o pomoc. Może nie musisz śpieszyć się z tą interpretacją (zwłaszcza tą, którą dokona ktoś inny)? Może daj sobie i temu doświadczeniu czas, pozwól dojrzeć w sobie, dopowiedzieć doświadczeniu(?). Wiele osób ma przeżycia związane ze śmiercią, które mogą trwale wpływać na postrzeganie siebie i świta, wnosząc nowe, bogate doznania i stany do czyjegoś życia. Mogą skłaniać do ciekawych refleksji, pomagać odkrywać nowe obszary siebie, choć może to być rozłożone w czasie na etapy, części(?). Niekiedy może to być bardzo trudne nie tylko w odbiorze, ale też w interpretacji, dlatego bywa, że zrozumienie przychodzi w innym momencie niż tym oczekiwanym. Z własnego doświadczenia mogę napisać, że tego typu przeżycia są cennym elementem procesu odkrywania siebie. Wszystkiego Dobrego. :)
|
|
|
|
cheguevara Oobe Wizja śmierci
Mystique wychodzić z ciała to każdy by chciał, a robić... 
cheguevara CYTAT(Mystique @ 11.02.2013 - 13:11)...
Mystique CYTAT(cheguevara @ 11.02.2013 - 17:0...
Messanger Ten Twój "osobnik X" to jakiś szatan w...
cheguevara CYTAT(RychuBaca @ 11.02.2013 - 23:38...
Marcin181 Heh w swoich świadomych wyjść po za ciało, prz...
Wilcza Piszesz tylko o odzyskaniu świadomości. Nie był... ![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |