Z życzeniami szybkiego powrotu :>>
Witaj Natasza. Fajny temat, ale jeszcze będę miał bana kilka dni zatem nie mogę nic naskrobać, ale jeśli chodzi o sens życia to wg mnie najlepiej oddaje je ta sentencja indiańska:
Jesteśmy dziećmi światła, głosem stworzenia...
Przybyliśmy tutaj z powodu iluzji oddzielenia po to, aby
zbadać całą cudowność istnienia.
Teraz należy sobie postawić pytanie. Czym i jak badać to istnienie i jak dotrzeć do jej cudowności?:) Tutaj można by się rozpisać, ale najogólniej rozwój duchowy i szukanie wewnętrznego spokoju i pogody ducha jest tym nad czym powinniśmy skupić się w swoim życiu. Tak uważam i dlatego wszystko jest dla mnie nauką. Czy to jakaś nowa postać w pracy, która zachowuje się niezbyt fajnie i do której nie należy żywić urazy albo ojciec czy matka, która nie sprawdziła się w swej roli i nasze emocje są zbyt bardzo nasiąknięte negatywnym zabarwieniem a przezwyciężenie tych emocji jest kluczem do naszego zbawienia lub jest jednym z kluczy.
Pewnie wiesz co mam na myśli. Piszę dość chaotycznie bo zaraz córa porwie mnie do zabaw, ale uważne życie i obserwacja każdej chwili to podstawa. Bycie czujnym, aby nie pozwolić negatywnym emocjom triumfować a złość, nerwy, irytacje i obserwacja tych emocji to wspaniała lekcja bo dzięki między innymi nim możemy odkryć cudowność istnienia.
Pozdrówka
Zielarz:)
CYTAT(Krisss @ 18.02.2013 - 19:15)

Wspanialy temat Natasza ! Jakie to szczescie kiedy mozna spotkac – chocby nawet wirtualnie -:) – osoby ktore ‘ida do sedna sprawy’.
Mialbym ochote napisac kilometrowe posty na ten temat, bo mnie on rowniez intryguje od…zawsze! Niestety, obecnie nie mam duzo czasu, szkoda, ale bede sledzic ten watek i uczestniczyc w miare moznosci.
Wiec tylko tak krociutko – czym NIE jest zycie : na pewno nie jest tym czym nam potocznie sie wydaje, tzn ‘procesem’.
Przywrocono do zycia bakterie wydobyta z brzucha pszczoly, ktora zostala uwieziona tam przez zywice, przeksztalcona nastepnie w bursztyn.
Bakteria odzyla a nawet sie rozmnozyla po ponad 20 milionach lat. W przypadku hibernacji process zycia jest spowolniony ale ciagle trwa, ale tu przestal trwac, zupelnie ( ponad 20 000 000 lat!). Co to jest zycie? Gdzie ono ‘jest’ kiedy go ‘nie ma’?
Warto tez wspomniec o wyczynie Craiga Ventera (J. Craig Venter Institute) ktory wyprodukowal DNA pewnej bakterii (mycoplasma genitallium) swoimi wlasnymi maszynami, 100% tego DNA zostalo wyprodukowane w jego laboratorium.
A nastepnie ten zupelnie sztuczny DNA wszczepil do komorki z ktorej uprzednio wyjal naturalny DNA : komorka swietnie zyla z tym chemicznym DNA, ona rowniez sie rozmnozyla i spowodowala nawet powstanie wielkiej kolonii.
Czym jest zycie? Czy mozna tak po prostu ‘zaprosic’ je do wnetrza komorki tylko dzieki temu ze wszystkie warunki (materialne!!!) ‘odpowiadaja’ takiemu przyjsciu? Bo ze ta komorka – i jej b. liczne ‘dzieci’ - zyla, z tym nie ma najmniejszych watpliwosci…
Dzięki Kriss,
mam nadzieję ze jednak znajdziesz jeszcze troche czasu i napiszesz pare słów, bo widze że jestes mocno osadzony w temacie. Zastanawiałam sie ile możnaby wymienić części człowieka aby pozostał wciąż "żywy" cokolwiek to nie znaczy i wyszło mi ze wlasciwie to wszystkie.
Poprzez konczyny, narządy wewnetrzne, łącznie przecież z sercem, no i dochodzimy do mózgu, wydaje sie że to tylko kwestia konstrukcji, tak idealnej maszynerii, by w 100% była zgodna z naszym nadrzędnym urządzeniem i co wtedy? czy powstanie żyjący cyborg? Własciwie to przeciez jestesmy takimi chodzacymi urządzeniami, skonstruowanymi z róznych chemicznych pierwiastkow, nie wchodząc w głębsze struktury.
Ciekawe to doświadczenie, jednak, wiesz miał do dyspozycji zywa komórke w której wymienił jedynie DNA z jądra. Wymiana DNA jest już dość dobrze opanowana. To chyba bedzie przyszlosc inzynierii genetycznej, zawieranie w DNA pożądanych cech i wymienianie.