|
|
18.02.2013 - 16:56
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bardzo chciałabym, abyście podzielili się Waszymi myślami, teoriami, filozofią, wszelką wiedzą, na temat czym jest życie.
Nie jakie jest, nie jaki jest jego sens, ale czym jest w swojej najgłębszej istocie, w swoim najbardziej mistycznym czy magicznym sensie. Albo moze właśnie poza nim. Bo chociaż wydaje się, że wiemy co znaczy powiedzenie, że cos żyje, że jest żywe, to nie jest łatwo opisać czym życie jest. Przejawy zycia opisywane są na różne sposoby, ale nie wyjasniają samej jego istoty. Nie znam, żadnej zadowalającej definicji życia. Nadal nie wiadomo, czy jest to proces, który kiedyś, wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa ” zaskoczył” gdzieś w uniwersum i obecnie możemy obserwować różne, ewoluujące jego odmiany? A może jest po prostu przejawem najwyżej zorganizowanej materii? Z własnie takim przekonaniu przez wiele lat oczekiwano, że za chwilę uda się materię nieożywioną powołać do życia. Dużo czasu upłynęło, zanim zrozumiano, że nie da się tego osiągnąć, bo życie to coś znacznie bardziej skomplikowanego niż dotychczas przypuszczano. Czy jakieś filozofie dokładnie to wyjaśniają? To niby proste pytanie, ale nikt tego jeszcze nie ogarnął, ani medycyna ani biologia. Z tego co mi wiadomo biolodzy próbują tłumaczyć czym jest życie, ale nigdy nie potrafili uchwycić samego sedna tego, co nim nazywamy. Od dziecka próbuję to ogarnąć ale wymyka się :> Być może odpowiedzią na pytanie czym jest życie jest odpowiedź czym jest świadomość? Lecz wydaje się że choć każdy jest świadomy, na temat istoty świadomości, też nie wiele potrafimy powiedzieć. Fizyka kwantowa udowadnia, że świadomość obserwatora staje jest składnikiem badanej przez niego realności, rzutując na wyniki zdarzeń. Można powiedzieć, że ludzka świadomość jest łącznikiem między, wewnętrznym a zewnętrznym porządkiem, między Wszechświatem a człowiekiem. Wiemy już ze życie nie zaczyna się w momencie narodzin, jak i nie kończy w momencie śmierci. Czy świat jest żywy? , Czy kamien jest tak samo żywy jak drzewo, przecież składa się dokładnie z tego samego na najgłebszym poziomie.\ Przyzwyczailiśmy się ze żywym jest to co się porusza, rośnie, chodzi mówi itd., Czy jednak cały swiat nazwany przez nas nieożywionym nie jest tak samo elementem życia w jego najgłębszym znaczeniu, w najgłębszej istocie? Czy w ogóle cos takiego istnieje jako odrębne zjawisko i przeciwność śmierci czy braku ożywienia? |
|
|
|
![]() |
19.02.2013 - 13:48
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Aj, niestety wczoraj nie moglem obejrzec tego filmu, tak sie zlozylo. Zobaczylem tylko poczatek i wowczas zorientowalem sie ze pochodzi on z 1993 roku…Z pewnoscia bedzie sporo trafnych spostrzezen ale raczej natury filozoficznej, bo od strony naukowej to tyle rzeczy sie zmienilo od tamtego czasu. Chyba trzeba bedzie liczyc tylko na nas samych -:)
Poki co zapraszam aby postawic sobie pytanie : jak potraktowac swoje zycie? Czy tak jak zdecydowana wiekszosc swiata zywego, ktora na bazie wszechobecnego instynkty zachowawczego robi wszystko – i czasem wrecz tylko to i nic wiecej– aby przekazac ten skarb (zycie) dalej, nastepnym pokoleniom ? Czy tez na zasadzie samochodu rajdowego – dzialac, czuc, doswiadczac, wiedzac z gory ze moze to nawet prowadzic to do zniszczenia (piekny, nie uszkodzony samochod na koniec rajdu to zly znak ! to znaczy ze cos tej ekipie nie poszlo jak powinno -:) Czy mamy ‘prawo’ nie podejmowac zadnego ryzyka, nie dzialac, nie doswiadczac, a tylko koncentrowac sie na zachowawczosci ? Nawet jesli na koniec, ogladajac sie za siebie, stwierdzimy ze faktycznie udalo nam sie zachowac to zycie, ale martwe zycie w ktorym nic sie nie wydarzylo, taki klon zycia poprzedniego pokolenia, nihil novi. Czy jest to zgodne czy spprzeczne z natura ? Czy tez przeciwnie : na zasadzie samochodu rajdowego – nalezy uzyc nasze zycie do dzialania, i mniejsza o konsekwencje…? |
|
|
|
19.02.2013 - 15:05
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Aj, niestety wczoraj nie moglem obejrzec tego filmu, tak sie zlozylo. Zobaczylem tylko poczatek i wowczas zorientowalem sie ze pochodzi on z 1993 roku…Z pewnoscia bedzie sporo trafnych spostrzezen ale raczej natury filozoficznej, bo od strony naukowej to tyle rzeczy sie zmienilo od tamtego czasu. Chyba trzeba bedzie liczyc tylko na nas samych -:) Poki co zapraszam aby postawic sobie pytanie : jak potraktowac swoje zycie? Czy tak jak zdecydowana wiekszosc swiata zywego, ktora na bazie wszechobecnego instynkty zachowawczego robi wszystko – i czasem wrecz tylko to i nic wiecej– aby przekazac ten skarb (zycie) dalej, nastepnym pokoleniom ? Czy tez na zasadzie samochodu rajdowego – dzialac, czuc, doswiadczac, wiedzac z gory ze moze to nawet prowadzic to do zniszczenia (piekny, nie uszkodzony samochod na koniec rajdu to zly znak ! to znaczy ze cos tej ekipie nie poszlo jak powinno -:) Czy mamy ‘prawo’ nie podejmowac zadnego ryzyka, nie dzialac, nie doswiadczac, a tylko koncentrowac sie na zachowawczosci ? Nawet jesli na koniec, ogladajac sie za siebie, stwierdzimy ze faktycznie udalo nam sie zachowac to zycie, ale martwe zycie w ktorym nic sie nie wydarzylo, taki klon zycia poprzedniego pokolenia, nihil novi. Czy jest to zgodne czy spprzeczne z natura ? Czy tez przeciwnie : na zasadzie samochodu rajdowego – nalezy uzyc nasze zycie do dzialania, i mniejsza o konsekwencje…? Jak widac nie ma na razie, zbyt wielu chętnych do podzielenia sie swoimi przemysleniami, ale przeciez nie ilość a jakość się liczy :> nie do końca tez chciałabym zmieniac temat na taki bardziej chodliwy czyli o sensie zycia czy jak powinnismy je przeżywac. Prawdopodobnie bardzo niewiele osob zastanawia sie czym jest to coś w swojej czystej istocie. Chciałabym ewentualnie zahaczyć, o to czy w astralu jestesmy żywi, czy po śmierci ciała pozostajemy żywi? Czy to jest już jakis inny stan? Ciekawa jestem opinii doświadczonych podrózników, W książce DS "Reportaże.." Darek próbowal przekonac swojego ojca ze umarł, wtedy kiedy to czytałam wydało mi się to nie do wykonania, bo własnie według osoby przechodzącej wcale nie umarła, a raczej przeciwnie, prawdopodobnie czuje sie bardziej żywa niz kiedykolwiek wcześniej. To nasze ciało, i nasze utożsamianie sie z zestawem komórek, które tutaj służy za wysoko wyspecjalizowane urzadzenie, ale nie jest przecież nami samymi. Gdzie więc jest źródlo życia i czy kiedykolwiek można powiedziec o jego zakonczeniu? |
|
|
|
Natasza Życie.. Cóż To Takiego? 18.02.2013 - 16:56
tomox https://www.youtube.com/watch?v=uUaDeHa5tPk 18.02.2013 - 17:25
zankel wszystko masz w książce prekursora taosity Lao T... 18.02.2013 - 18:01
Natasza CYTAT(tomox @ 18.02.2013 - 17:25) ht... 18.02.2013 - 18:18
iumi Świadomość, hm, przypomina mi się historyjka o... 18.02.2013 - 19:01
Krisss Wspanialy temat Natasza ! Jakie to szczescie k... 18.02.2013 - 19:15
Natasza Z życzeniami szybkiego powrotu :>>
Witaj N... 18.02.2013 - 19:25
Krisss (tak skacze z jednego kompa na drugi…)
Wrac... 18.02.2013 - 20:04
Natasza CYTAT(Krisss @ 18.02.2013 - 20:04) (... 18.02.2013 - 20:16
Krisss Rozumiem doskonale o co ci chodzi, o przemyslenia ... 18.02.2013 - 20:42
Natasza CYTAT(Krisss @ 18.02.2013 - 20:42) R... 19.02.2013 - 09:44
zankel Niektórzy ludzie osiągają wieczność tylko dla... 19.02.2013 - 11:24
stray.ghost CYTAT(Natasza @ 18.02.2013 - 20:16) ... 19.02.2013 - 14:52

Natasza CYTAT(stray.ghost @ 19.02.2013 - 14... 19.02.2013 - 15:23

stray.ghost CYTAT(Natasza @ 19.02.2013 - 15:23) ... 19.02.2013 - 15:42
bielik110 CYTAT(Natasza @ 18.02.2013 - 16:56) ... 19.02.2013 - 19:40
zankel mam zagadkę dla ciebie.
Jeśli myślisz co to tak... 19.02.2013 - 20:06
Krisss Natasza, czy zechcialabys podac twoje wlasne zdani... 19.02.2013 - 20:07![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |