|
|
19.02.2013 - 13:32
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Teraz chciałbym się podzielić z wami moimi przemyśleniami i wyrazić chęć poznania waszych oraz myśli co o tym sądzicie.
Nie wiem czy taki temat miał tu miejsce, ale myślę że warto go przeprowadzić, rzucając inne światło na nasz świat, nasze życie i naszą świadomość. Liczę, że pomimo wszystko przeczytacie to z uwagą. Od początku: Na początku była nieskończoność. (Wszystko, wszystko co znamy i nie znamy. Cielesność/materializm - to co widzialne i namacalne lub tylko widzialne; rozum/świadomość - myśli, zrozumienie; duchowość - wiadomo, duch.) Następnie nieskończoność stała się świadoma. (Bo to nieskończoność była więc mogła się od tak stać) I tak powstała świadoma nieskończoność, która pragnęła doświadczać siebie. (Robi to w nieskończoność nawet teraz) W konsekwencji tego powstaje Stwórca. Gdy Stwórca decyduje się doświadczać Siebie, generuje się w plenum, pełne chwały mocy Jedynego Nieskończonego Stwórcy, który jawi się naszej percepcji jako przestrzeń i przestrzeń zewnętrzna. (Przestrzeń na wielu lub na nieskończonych planach m.in. plan realny, plan astralny) Krok po kroku, Stwórca staje się tym, co może doświadczać Siebie, a części Stwórcy uczestniczą mniej całkowicie w mocy pierwotnego słowa czy myśli. Stworzenie siebie jest formą świadomości, która jest zjednoczona. Stwórca właściwie nie tyle tworzy, a raczej doświadcza siebie. W konsekwencji tych działań, powstało pierwsze zniekształcenie - wolna wola, która przejawia się dalej. Świadomość doprowadziła do skupienia się nieskończoności w nieskończoną energię. Nazwaliśmy to "logos" ,"miłość", która jest drugim zniekształceniem. Stwórca jest skupieniem nieskończoności jako nieświadome źródło nazywane inteligentną nieskończonością. Miłość może być postrzegana jako rodzaj energii niezwykle wysokiej klasy, która sprawia, że inteligentna energia formuje się w szczególny sposób z potencjału inteligentnej nieskończoności. Cała miłość emanuje z Jedności. Istnieje jedność. Ta jedność jest wszystkim co jest. Ta jedność ma potencjał i kinetykę. Potencjałem jest inteligentna nieskończoność. Wyłapanie tego potencjału będzie produktem pracy. Ta praca została przez nas nazwana inteligentną energią. Nie ma różnic potencjałów czy kinetyki w jedności. Podstawowe rytmy inteligentnej nieskończoności są całkowicie wolne od jakiegokolwiek rodzaju zniekształceń. Te rytmy są okryte tajemnicą, gdyż one same są istotą. Jej jedność nie jest zniekształcona. Jednakże, istnieje ogromny potencjał do wykorzystania poprzez skupienie energii, którą my nazywamy inteligentną energią. Więc w pewnych sensie To ma potencjał - gdy jest postrzegane przez tego, który w To wkracza, ale nie jako postrzegane z tego, czym To jest. Inteligentna nieskończoność ma rytm lub falowanie jak olbrzymie serce, mające swój początek w, jak byście to określili, centralnym słońcu, obecność falowania jest nieuchronna jak fala istnienia bez polarności, bez ograniczenia, ogromna i cicha, w całości pulsująca na zewnątrz, na zewnątrz i do wewnątrz, aż wszystkie skupienia staną się kompletne. Wtedy ich duchowa natura lub masa wzywa je do wewnątrz, aż wszystko się połączy. To jest rytm rzeczywistości. Zniekształcenie miłości jest ogromnym aktywatorem i pierwotnym współ-Stwórcą różnorodnych tworów poprzez używanie inteligentnej nieskończoności. Miłość używa Swojej inteligentnej energii do tworzenia pewnego wzoru iluzji lub gęstości, w celu dokonania Swojej własnej inteligentnej oceny metody poznania siebie. Tak więc inteligentna energia tworzy zniekształcenie znane jako Światło. Z tego trzeciego zniekształcenia pochodzi bardzo wiele hierarchii zniekształceń, każda ma do syntetyzowania swoje paradoksy, żadna nie jest ważniejsza niż inna. Początkiem całej energii jest oddziaływanie wolnej woli na miłość. Naturą wszelkiej energii jest światło, włącznie z wewnętrznym światłem, które jest gwiazdą przewodnią jaźni. To jest prawdziwa natura wszystkich istot. Wewnętrzne światło jest twoim centrum istnienia. jego siła równa się sile twojej woli do poszukiwania światła. Pewna wielkość świadomości wewnętrznego światła jest niezbędna do przyciągnięcia dopływu światła, płynącego po spirali w górę z południowego bieguna magnetycznego istoty. To, co jest nieskończone, nie może być wielością, gdyż wielość jest pojęciem skończonym. W nieskończonym Stwórcy jest tylko jedność. Inteligentna nieskończoność dostrzegła koncepcję, a dokładniej, wolność woli świadomości. Tą koncepcją była skończoność. Jest to pierwszy i podstawowy paradoks, czyli zniekształcenie Prawa Jedynego. W ten sposób inteligentna nieskończoność zaangażowała siebie w badanie wielości. Ze względu na nieskończone możliwości inteligentnej nieskończoności wielość nie ma końca. Dlatego eksploracja ma wolność trwania dalej w wiecznej teraźniejszości. Każda istota (kompleks umysł/ciało/duch) jest niepowtarzalną cząstką jedynego stwórcy. Następnym krokiem jest nieskończone reagowanie na inteligentną energię, podążając za Prawem Jedynego w jedno z jego podstawowych zniekształceń, a mianowicie, wolność woli. Dlatego możliwym jest istnienie bardzo wielu wymiarów, nieskończonych w liczbie. Energia porusza się z inteligentnej nieskończoności najpierw stosownie do wylewów losowo wybranej twórczej siły, która później tworzy wzorce. Te wzorce energii zaczynają regulować swoje własne rytmy i pola energii, tworząc w ten sposób wymiary i wszechświaty. W tym momencie fizyczne wszechświaty jeszcze się nie narodziły. Te kroki są jednoczesne i nieskończone. Wszechświat jest nieskończony. Nie ma dla naszych jaźni kresu naszej podróży poszukiwania, czy naszej percepcji stworzenia. Galaktyki i wszystkie inne rzeczy materialne są produktem zindywidualizowanych cząstek inteligentnej nieskończoności. Gdy rozpoczęła się eksploracja wszystkiego, zindywidualizowana cząstka Jedynego mogła, gdy nadeszła jej kolej, odnaleźć skupienie i stać się współ-stwórcą. Używając inteligentnej nieskończoności każda cząstka stworzyła wszechświat. Pozwalając rytmowi wolnego wyboru płynąć i grając z nieskończonym spektrum możliwości, każda zindywidualizowana cząstka kanalizowała miłość/światło w inteligentną energię, tworząc w ten sposób tak zwane Prawa Naturalne każdego poszczególnego wszechświata. Każdy ma swoją własną lokalną wersję iluzorycznych Praw Naturalnych. Będzie zrozumianym to, że każda cząstka, nie ważne jak mała, z każdej gęstości czy iluzorycznego wzorca zawiera, jak w holograficznym obrazie, jedynego stwórcę, który jest nieskończonością. tak więc wszystko ma swój początek i koniec w tajemnicy Białe światło, które formuje wyraźne pod-logosy, ma swój początek w tym, co może być metafizycznie postrzegane jako ciemność. Światło wkracza w tę ciemność i przeobraża ją, sprawiając, że chaos organizuje się i staje się odbijający i promieniujący. W ten sposób wymiary rozpoczęły swe istnienie. Pierwszą manifestacją Stwórcy czy logosu podczas tworzenia galaktyki jest pojawienie się skupiska energii wirującej na zewnątrz, które produkowało nowe centra energii dla Logosu. Te centra energii zostały nazwane gwiazdami. Im bliżej do początku manifestacji logosu, którym jest gwiazda, tym bardziej to uczestniczy w jednej pierwotnej myśli. Współ-stwórca, indywidualizując galaktykę, stworzył wzory energii, która skupiła się w wielu centrach przytomnej świadomości inteligentnej nieskończoności. Rozwój następuje ze spiralnej energii galaktyki do spiralnej energii słonecznej, do planetarnej spiralnej energii, do spiralnej energii, która zapoczątkowała pierwszą gęstość świadomości u planetarnych istot. Każdy krok ponownie odgrywa odkrycie świadomości przez inteligentną nieskończoność. W środowisku planetarnym wszystko rozpoczyna się w tym, co byśmy nazwali chaosem, nieukierunkowaną energią i losowością. Powoli formuje się tam skupienie samo-świadomości. W ten sposób logos porusza się. Światło przybywa, by formować ciemność zgodnie z wzorami stwórcy i wibracyjnymi rytmami. To zaczyna się w pierwszej gęstości, która jest gęstością świadomości, mineralne i wodne życie na planecie, uczące się świadomości istnienia od ognia i wiatru. To jest pierwsza gęstość. Istoty 2. gęstości ewoluują z 1. gęstości. Na planecie drugiej gęstości istoty zaczynają poruszać się wokół, wewnątrz i ponad swoją istotą. Istoty 3. gęstości ewoluują z 2. gęstości. 2. gęstość dąży ku 3. gęstości, która jest gęstością samo-świadomości. (Tu jesteśmy my) To tyle, ale mógłbym pisać dalej tylko trochę by to już odbiegało w inną stronę, a poza tym kto by to chciał czytać i tak się nieźle machnąłem :). Mam nadzieję, że przeczytaliście i mimo tego zamotania zrozumieliście to wszystko :). Pozdrawiam Sagle ;) Zaczerpnięte z Przewodnika po materiale Ra. |
|
|
|
![]() |
20.02.2013 - 13:58
Post
#2
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
@ stray.ghost:
Kto stworzył Niepoznane... i kto stworzył Stwórcę... gdybyś to wiedział to zadałbyś pytanie: "A kto stworzył stwórcę Niepoznanego?" - to mogłoby się ciągnąć w nieskończoność, ale mówimy o rzeczach które miały miejsce tak niesamowicie dawno temu, że nie ma to dla nas praktycznego zastosowania. Istotne jest że teraz żyjemy w świecie ukształtowanego materiału świadomości stworzonego z Niepoznanego złączonego za sprawą Czystej, Bezwarunkowej Miłości i że sami, poprzez wyrażanie i przekazywanie tej energii jesteśmy w stanie zmieniać rzeczywistość oraz ludzi wokół nas, tak aby uświadamiali sobie tym bardziej swoją jedność ze wszystkim, co istnieje oraz fakt, że wszyscy dążymy do tego samego celu (zjednoczenia ze Stwórcą). Czy nadal czujesz potrzebę znalezienia odpowiedzi na to, kto stworzył Niepoznane? Tego nie wie sam Stwórca, gdyby wiedział, byłoby to dla niego Znanym. Jaki jest więc cel takiej wiedzy z punktu widzenia człowieka, który nie uświadamia sobie nawet jeszcze do końca CBM? Przypuszczam że nikt na Ziemi sobie tego nie uświadamia w 100%, gdyż to właśnie jest celem życia na ziemi, i gdy zostanie osiągnięty, przechodzimy wyżej, ewoluujemy... |
|
|
|
20.02.2013 - 16:23
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
...Czy nadal czujesz potrzebę znalezienia odpowiedzi na to, kto stworzył Niepoznane? Tego nie wie sam Stwórca, gdyby wiedział, byłoby to dla niego Znanym. Jaki jest więc cel takiej wiedzy z punktu widzenia człowieka, który nie uświadamia sobie nawet jeszcze do końca CBM? Przypuszczam że nikt na Ziemi sobie tego nie uświadamia w 100%, gdyż to właśnie jest celem życia na ziemi, i gdy zostanie osiągnięty, przechodzimy wyżej, ewoluujemy... To bez znaczenia czy czuję taką potrzebę, pytanie miało wyrazić jedynie pewną przewrotność w moim postrzeganiu tych kwestii. Ważna jest tu innego rodzaju potrzeba. Odczuwa ją każdy, kto powtórzy za Kartezjuszem, że o ile w niedoskonałym człowieku istnieje wyobrażenie doskonałości (Boga) o tyle ta doskonałość istnieje poza nim i od niej to wyobrażenie pochodzi. Doskonałością jest tylko czysta, bezwarunkowa miłość. Doskonałość nie posiada osobowości, nie jest w nic uwikłana. Doskonałość nie występuje w żadnym kontekście, gdyż od niczego nie jest zależna. Doskonałość sama jest absolutem. ...mówimy o rzeczach które miały miejsce tak niesamowicie dawno temu... Opisany przez Ciebie Stwórca podlega rozwojowi, a więc istnieje w czasie, zatem czas jest od niego "potężniejszy", jest jego kontekstem. Stwórca posiada też inne cechy od których jest zależny: "Niewiedzę" i "Ciekawość". One też są jego kontekstem. Stwórca wysyła sondy w celu zbadania "Niepoznanego", co wiąże sie z ich cierpieniem. Tak nie postępuje prawdziwa miłość, co najwyżej jakaś jej niedoskonała imitacja. "Niepoznane" tym bardziej nie jest doskonałością, skoro jego poznawanie przez tę niby "miłość" generuje giga-tony cierpienia. Jeśli Twój opis jest w jakiś sposób kompatybilny z rzeczywistością, to prawdziwa doskonałość (absolut) znajduje się gdzieś dalej, poza tym wszystkim.
|
|
|
|
20.02.2013 - 17:43
Post
#4
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To bez znaczenia czy czuję taką potrzebę, pytanie miało wyrazić jedynie pewną przewrotność w moim postrzeganiu tych kwestii. Ważna jest tu innego rodzaju potrzeba. Odczuwa ją każdy, kto powtórzy za Kartezjuszem, że o ile w niedoskonałym człowieku istnieje wyobrażenie doskonałości (Boga) o tyle ta doskonałość istnieje poza nim i od niej to wyobrażenie pochodzi. Doskonałością jest tylko czysta, bezwarunkowa miłość. Doskonałość nie posiada osobowości, nie jest w nic uwikłana. Doskonałość nie występuje w żadnym kontekście, gdyż od niczego nie jest zależna. Doskonałość sama jest absolutem. Opisany przez Ciebie Stwórca podlega rozwojowi, a więc istnieje w czasie, zatem czas jest od niego "potężniejszy", jest jego kontekstem. Stwórca posiada też inne cechy od których jest zależny: "Niewiedzę" i "Ciekawość". One też są jego kontekstem. Stwórca wysyła sondy w celu zbadania "Niepoznanego", co wiąże sie z ich cierpieniem. Tak nie postępuje prawdziwa miłość, co najwyżej jakaś jej niedoskonała imitacja. "Niepoznane" tym bardziej nie jest doskonałością, skoro jego poznawanie przez tę niby "miłość" generuje giga-tony cierpienia. Jeśli Twój opis jest w jakiś sposób kompatybilny z rzeczywistością, to prawdziwa doskonałość (absolut) znajduje się gdzieś dalej, poza tym wszystkim. Ciekawość jest naturalną cechą Stwórcy, a sondy zostały stworzone z niego samego. Posyłając je w przestrzeń Niepoznanego, posyła tam sam siebie, gdyż każda sonda jest jednocześnie nim samym. Stwórca nie jest osobą taką jak sobie zwykliśmy wyobrażać. Jest zjawiskiem, zbiorową świadomością będącą połączeniem nas wszystkich. A to połączenie jest możliwe dzięki miłości która go cechuje. Być może jest coś poza nim, jakaś "jeszcze wyższa świadomość", od której zależy jest stwórca. Jednak chiałbym abyś zrozumiał 2 rzeczy: 1. Nie ma doskonałości... Doskonałość jest statyczna podczas gdy cały wszechświat jest dynamiczny, kierowany ciekawością. (por. wyżej: Nie ma spoczynku, nie ma entropii, jest tylko ruch) Istota doskonała, gdyby taka istniała, wiedziałaby wszystko o wszystkim, znała wszystkie istniejące uczucia i każdy aspekt rzeczywistości. Nie uważasz że taka istota, bez żadnego celu swojego istnienia, może istnieć? 2. Cierpienie nie jest przejawem braku miłości... Jest kluczem do rozwoju. Przez cierpienie dokonuje się postęp. Swórca nie wygenerował cierpienia. Dla mnie jest ono elementem Niepoznanego, który przecieka do naszej rzeczywistości. Ma to na celu poszerzenie naszego zrozumienia i nauczenie nas patrzenia przez pryzmat CBM na wszystko, co istnieje. Gdyby nie było cierpienia, nie mielibyśmy możliwości zyskania tego zrozumienia. To tak jak by ktoś mówi małemu dziecku że ogień parzy... Nie znam dziecka które w to uwierzyło na słowo - zawsze musi na własną ręke dotknąć ognia i się oparzyć. Tak jest z każdym z nas. Poza tym zauważ że w większosci to człowiek powoduje cierpienie. To także element "szkolenia", każdy z nas musi zauważyć, że ścieżka cierpienia prowadzi do nikąd, czyli do odłączenia się od źródła CBM, bez którego nasza świadomość wróciłaby do swojej pierwotnej formy (niezorganizowanego materiału świadomości w Niepoznanym). Można pójść dalej... skoro my (sondy) składamy się z takiego materiału świadomości zlepionego CBM, a jesteśmy częścią Stwórcy, to może i sam stwórca jest niczym innym jak tym samym materiałem ukształtowanym przez jeszcze większą miłość? Nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie... Tutaj możemy się tylko domyślać, a nie chcę tego robić... Dziękuję Ci że się przyłączyłeś do tematu :). Dzięki temu zyskamy lepsze zrozumienie tego wszystkiego, patrząc przez system przekonań nas wszystkich i wyciągając sensowne wnioski, szukając elementów wspólnych. |
|
|
|
20.02.2013 - 18:16
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ciekawość jest naturalną cechą Stwórcy, a sondy zostały stworzone z niego samego. Posyłając je w przestrzeń Niepoznanego, posyła tam sam siebie, gdyż każda sonda jest jednocześnie nim samym.
To by znaczyło, ze Ty i ja jesteśmy jednością, a jednak ja nie odczuwam Twojego cierpienia. Więc może jednak jestem z innej bajki...? 1. Nie ma doskonałości... Doskonałość jest statyczna podczas gdy cały wszechświat jest dynamiczny, kierowany ciekawością. (por. wyżej: Nie ma spoczynku, nie ma entropii, jest tylko ruch) To są treści oparte na czyimś subiektywnym doswiadczeniu i przekonaniu, kuszące swoją atrakcyjnością ("magią") i dlatego chętnie przyjmowane przez innych. Istota doskonała, gdyby taka istniała, wiedziałaby wszystko o wszystkim, znała wszystkie istniejące uczucia i każdy aspekt rzeczywistości. Nie uważasz że taka istota, bez żadnego celu swojego istnienia, może istnieć? Dlaczego nie? Pojęcie "celu" jest bardzo ludzkie, przyziemne. 2. Cierpienie nie jest przejawem braku miłości... Jest kluczem do rozwoju. Przez cierpienie dokonuje się postęp. Dla mnie cierpienie jest złem. I chrzanię taki rozwój i postęp, do którego potrzebne jest cierpienie. Swórca nie wygenerował cierpienia. Ale przyczynia się posrednio do jego powstania realizując swój plan. Dlatego żadna, najbardziej wzniosła sofistyka nie zmieni faktu, ze jest za nie odpowiedzialny. Dla mnie jest ono elementem Niepoznanego, który przecieka do naszej rzeczywistości. Ma to na celu poszerzenie naszego zrozumienia i nauczenie nas patrzenia przez pryzmat CBM na wszystko, co istnieje. Gdyby nie było cierpienia, nie mielibyśmy możliwości zyskania tego zrozumienia. Dlatego chrzanię takie "Niepoznane", takie "zrozumienie" i takie "nauczanie". To tak jak by ktoś mówi małemu dziecku że ogień parzy... Nie znam dziecka które w to uwierzyło na słowo - zawsze musi na własną ręke dotknąć ognia i się oparzyć. A ja bym chciał, zeby ogień w ogóle nie parzył, a dziecko było szczęśliwe i spełnione bez potrzeby ani chęci sprawdzania. Co by to komu szkodziło? Tak jest z każdym z nas. Poza tym zauważ że w większosci to człowiek powoduje cierpienie. To jasne. W końcu człowiek jest kawałkiem "Stwórcy". ...może i sam stwórca jest niczym innym jak tym samym materiałem ukształtowanym przez jeszcze większą miłość?... Żadna prawdziwa miłość nie stworzyłaby Stwórcy, który w jakikolwiek sposób przyczynia sie do powstawania cierpienia. Dziękuję Ci że się przyłączyłeś do tematu :). Dzięki temu zyskamy lepsze zrozumienie tego wszystkiego, patrząc przez system przekonań nas wszystkich i wyciągając sensowne wnioski, szukając elementów wspólnych. Ja równiez dziekuję, ale sam widzisz, że nie ma czegoś takiego jak "system przekonań nas wszystkich". Mój nie jest nawet trochę podobny do Waszego. Obawiam się, że powstanie takiego "wspólnego" systemu wymaga jeszcze milionów lat ewolucji. |
|
|
|
Sagle Od Początku... 19.02.2013 - 13:32
Asterion Widzę "Podróż do Ojca Ciekawości" Br... 19.02.2013 - 18:43
Asterion Trochę to pomieszałeś, ale to może być tylko ... 20.02.2013 - 05:25
stray.ghost CYTAT(Asterion @ 20.02.2013 - 05:25)... 20.02.2013 - 09:50
Sagle Asterion, dziękuje Ci z całego serca za podziele... 20.02.2013 - 12:53
Asterion CYTAT(Sagle @ 20.02.2013 - 13:53) I ... 20.02.2013 - 13:40
Zielarz Gajowy Asterion możesz mi wyjaśnić tą sprzeczność? ... 20.02.2013 - 18:59
stray.ghost CYTAT(Zielarz Gajowy @ 20.02.2013 - 18... 20.02.2013 - 19:07
Zielarz Gajowy Dzięki Stray i popraw mnie jeśli źle wyczuwam, ... 20.02.2013 - 20:05
stray.ghost CYTAT(Zielarz Gajowy @ 20.02.2013 - 20... 20.02.2013 - 22:57
Asterion CYTAT(Zielarz Gajowy @ 20.02.2013 - 19... 20.02.2013 - 20:52
stray.ghost CYTAT(Asterion @ 20.02.2013 - 20:52)... 20.02.2013 - 22:37
Zielarz Gajowy Asterion myślę, że każdy wie, że nikt nikogo ... 20.02.2013 - 21:07
Asterion CYTAT(Zielarz Gajowy @ 20.02.2013 - 22... 20.02.2013 - 21:26
Deimond Mam zły humor..
Bóg z punktu widzenia kupy to d... 20.02.2013 - 22:46
Deimond Nie - ale ta cudowność istnienia i oddzielenia p... 20.02.2013 - 23:01![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |