|
Tylko, że ten ich sajens stajl nie ma za wiele wspólnego z nauką... Nauka to coś, co się wie i rozumie i potrafi to rozumienie przekazać komuś innemu, a nie wyklepać szereg stwierdzeń, bez uzasadnienia, bo tak, i przyjąć je na pałę..
Wszyscy mówią to samo? O nie, na pewno nie.
Trochę inne spojrzenie na duchowość? Dla mnie nie trochę, o ile w ogóle oni mówią/piszą cokolwiek o duchowości, bo trudno to nazwać duchowością.
Nie widzę sensu czytać ich książki, po tym jak posłuchałem wywiad z nimi... Poza brakiem ich medialnej charyzmy, jak to lekko określiłeś, rzuciła mi się np. wzmianka o egregorach, co jest typowym słowem używanym już wcześniej w kręgach magii. Więc sami tego nie wymyślili, a skopiowali z istniejącej już wcześniej jakiejś filozofii. Podejrzewam, że podobnie może być z resztą informacji. Jednak wypowiadam się o tym, jak wypowiadali się na Youtubie, nie znam zawartości ich książki, może tam lepiej tłumaczą swoje tezy... Jednak od człowieka o tak dużej świadomości i wiedzy, które, jak twierdzą, posiadają, można chyba wymagać większej charyzmy, aniżeli brak elokwencji, wyświechtane ego, śmieszne przechwalanki i praktycznie zerowe konkrety. Jak by nie było, na takie rzeczy trzeba uważać... Pozdro.
|