CYTAT(Negai1 @ 24.02.2013 - 19:08)

Hej :)
Już wiem o co chodziło z tym snem!
Ktoś (moja podświadomość albo opiekun) chciał mi pokazać moją przyszłość!
Tzn. nie daleką, mam wrażenie że opiekun chciał po prostu pokazać że istnieje, bo od kilku dni jestem sceptycznie nastawiona do jego istnienia.
Dzisiaj podczas kąpieli usłyszałam pewną rozmowę między moimi rodzicami. Rozmawiali o filmie. Od razu się zaciekawiłam o co chodzi.
Poszłam do nich i zapytałam, o czym rozmawiają.
Okazało się że rozmawiali o filmie którego akcja toczy się w Nowym Jorku (mieście które zapamiętałam z dzisiejszego snu) mówi o jakimś tam chłopaku, który miał odebrać nielegalną przesyłke z JASZCZUREM kommodo. :P
Niestety nie zauważyłam tam związku z imieniem jaki podał mi opiekun podczas rozmowy, więc możliwe że to jego faktyczne imie.
W każdym razie albo dostaje na głowę, albo opiekun chciał mi pokazać że istnieje, i że zna moją przyszłość :)
Ciekawe przeżycie, nie powiem że nie.
Mieliście kiedyś coś podobnego?
Miałem niedawno sen w którym ni stąd ni zowąd zaczął spadać samolot który się rozbił i wybuchł. Śniłem kompletnie inne rzeczy i ten samolot nie pasował do tego snu bardzo. Kompletnie nie potrafiłem tego znaku zinterpretować. Czytałem następnego dnia co prawda o meteorze w Czelabińsku, który się właśnie rozbił ale nie skojarzyłem faktu. Dopiero później ktoś kto czyta moje sny i pomaga mi je zinterpretować zwrócił na ten fakt uwagę. Gdy to usłyszałem doznałem uczucia, że to jest to i przypomniała mi się sprawa z przeszłości gdy nie śniłem jeszcze tak jak teraz miałem podobne zdarzenie związane ze snem. Wówczas śnił mi się statek kosmiczny który się rozbił. Następnego dnia był jakiś straszny wypadek samolotowy - zginęło bardzo dużo ludzi. Wtedy potraktowałem to jak zwykły przypadek.
:)