|
|
17.03.2013 - 01:13
Post
#1
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pomyślałem, że warto taki temat założyć. Odczuwam, że obemaniacy dzielą się na kilka grup, pod względem ich światopoglądu. Każda z tych grup ma pewne cechy wspólne, ale również różnice. Nie po to jednak zakładam ten temat, aby te grupy poróżnić, ale wręcz przeciwnie, aby wyklarować jakiś spójny pogląd na to, jak wygląda światopogląd dla obeowca (tak, aby inny obeowiec lub nieobeowiec {wybaczcie za te neologizmy :p} mógł sobie to wyobrażenie usystematyzować), oraz aby dzięki temu przyjrzeć się pewnym niespójnościom, wyjaśnić to, co niewyjaśnione, gdzie są jeszcze luki, oraz by wyklarować to, co jest pewne i spójne, i można na tym polegać.
Wydaje mi się, że temat bardzo potrzebny, tym bardziej, że ostatnio spotkałem się z niejedną sytuacją, gdzie jakaś osoba przejechała się na tym i owym związanym z oobe, inne zaś trzymają się całkiem w porządku, jednak czy na pewno tak jest? Nie chcę tu straszyć :D to nie o to chodzi. Chodzi o kilka czarnych plam na mapie oobeświatopoglądu. Przedstawię na wstępie kilka. Czemu każdy obepodróżnik doświadcza kontaktów bardzo subiektywnych, nie spotyka się chyba zbyt często, jeśli w ogóle kontaktów astralnych dwóch lub więcej obepodróżników? Druga sprawa, kim są istoty, które nas odwiedzają, bądź my odwiedzamy je i czy roztropnie jest im ufać, zważywszy iż, jak napisałem wcześniej, niejedną osobę wyc*ujały, udając istoty światła, a potem pokazując kiełki i pazurki. Tak więc czym jest ta światłość, której w oobe się doświadcza, czy nie iluzją? Jak ją rozpoznać? Czy widocznie można liczyć tylko na siebie? Trzecie zagadnienie powiązane z drugim, co do @#%@# się stało Dariuszowi? Wiele osób naiwnie wierzy w jego sensacyjne opowieści, podczas gdy to naiwna bajka, którą on subiektywnie doświadcza, najprawdopodobniej z udziałem takich istot, o których wspomniałem. To nie są żarty. Podobnie jak nie były i nie są z kilkoma innymi osobami, a takich za pewne jest jeszcze więcej, niż się na te konkretne przypadki ostatnio natknąłem. Na szczęście w przypadku Darka jak ktoś ma olej w głowie i duszy, łatwo przejrzy fałsz jego duchowego "oświecenia", gdzie zarówno jego zachowanie, jak doświadczenia i historie częstokroć odbiegają nawet od podstawowych prawd duchowych, które znają dzieci na Ziemi! (a które niestety szybko zapominają, z 'uroczą' pomocą ich rodziców, wychowawców i mediów oraz wszystkiemu, co za tym stoi). Jeśli Darek przejrzeć swojej iluzji tak łatwo nie potrafi, to jednak Wam jest łatwiej, bo Was bezpośrednio to nie dotyczy, przejrzyjcie więc chociaż Wy, a potem kto potrafi, kto może, pomóżcie Darkowi wyrwać się z tego snu. Dla tych cFaniaków, którzy pomyśleli, że już wiedzą Fszystko, jednocześnie zamykając się na Wszystko, i myślą, że śląc pomoc Darkowi czy innym osobom w tym przypadku łamią zasadę wolnej woli, powiem zadziwiającą rzecz, na którą może jeszcze nie wpadli. Schodząc na Ziemię godzimy się na wszelaką interakcję z innymi. Wpływając na innych nie działamy wbrew ich woli, tej głębokiej, czy woli ducha, jak kto nazwie, lecz działamy wg. naszej wspólnej woli. Jeśli naszą wolą jest zadziałać wobec drugiej osoby, jej wolą jest przyjąć to działanie. Chyba, że nie, w szczególnych przypadkach, których jest niemało, ale o nie martwić się nie musimy, bowiem jeśli ktoś ma wyraźną wolę, by coś się stało, bądź nie, i my niechcący zaczynamy przeciwdziałać tej woli, to i tak nic nie zdziałamy. Tak to cwanie jest pomyślane i dobrze, bo inaczej nie moglibyśmy uczynić nawet najmniejszej interakcji między sobą, gdyż nie wiedzielibyśmy i nie moglibyśmy stwierdzić, co jest wolną wolą drugiej osoby, a co nie i czy niechcący jej nie łamiemy. Na głębszym poziomie jesteśmy jednym i mamy jedną wolę! To tak dla niektórych na marginesie. Adresaci pewnie wiedzą, że to do nich ta dygresja. Ale koniec dygresji. Choć potrzebna, to temat jednak zaistniał także w innym celu. Żeby więc już aż tak nie odbiegać od założonego tematu, nie sądzę, aby to, co teraz się dzieje z Darkiem było jakąś spójną i usystematyzowaną wiedzą o oobe, czymś czego doświadcza i może potwierdzić każdy obepodróżnik i osoba interesująca się i zajmująca duchowością w takiej czy innej formie (nie mylić duchowości z religią). Także chciałbym, aby w tym temacie usystematyzować ten obenautyczny światopogląd na fundamentalne pytania i nie tylko na te fundamentalne, na te troszkę mniej fundamentalne także. Oprócz tego, także aby z pomocą tego podsumowania nachylić się chwilę nad kwestiami przeze mnie poruszonymi i coś w tym kierunku zaradzić, choćby informacyjnie, aby pewne osoby posilając się tą wiedzą, mogły przywrócić w sobie równowagę umysłu i ducha, a także inne osoby nie popełniły tych samych błędów, nie wpadając w te, mam nadzieję niebawem zdemaskowane pułapki świata niefizycznego. Pozdro ^^ |
|
|
|
![]() |
17.03.2013 - 10:05
Post
#2
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Uważam, że za życia to będziemy mogli sobie tylko przypuszczać. Ten ma rację, tamten nie ma, a tamten ma trochę racji. Jest tyle różnych teorii do rozważenia, że nie sposób uznać 1 za ostateczną. Nie ma się co dziwić osobom doświadczającym czegoś subiektywnie w poza, że wierzą najbardziej w swoją prawdę. Mieli również dużo wątpliwości, rozważali czym jest świat, czym jest to co nas czeka po życiu fizycznym. Nagle doznali czegoś niesamowitego i się oddali temu w 100%, zamykając się na inne światopoglądy. Wyrozumiałości i zrozumienia, bo na pewno te przeżycia wiele wnoszą do naszego rozumienia świata.
Ja uważam, że prawdą okaże się mieszanka wszystkiego po trochu. Będzie trochę z Darka, trochę z Monroe, trochę z buddyzmu, trochę z chrześcijaństwa, trochę z szamanizmu, trochę z każdego z nas i z każdejk religii. Mam po prostu takie przeczucie. Owszem może i wielu doświadczających czegoś w poza jest manipulowanych. Ja właśnie nie mogąc pozbyć się niepewności, z kim będę miał do czynienia zaprzestałem prób wychodzenia z ciała, nie mogąc pozbyć się takuch myśli, na pewno nic dobrego by mnie tam nie spotkało. Skupiałem się jedynie na śnieniu, wyłapywaniu tych co ciekawszych snów i znaków za życia fizycznego, które jakoś dawały mi uświadczenie mnie w mojej pewności, że jest coś więcej niż fizyczność tutaj. Każdy niech doświadcza, bo na pewno wyniesie z tego ważną lekcję życiową. Ludzie często stają się lepszymi, nawet jeśli te istoty w jakiś sposób nimi manipulują. Sądzę, że skoro ten fizyczny świat jest tak złożony, to o ile bardziej złożony musi być świat duchowy. Jestem pewien, że istnieje jakaś siła sprawcza tego wszystkie Bóg. - uważam, ze jest to właśnie jakaś czysta energia coś w tej formie, a wszystko co ma jakąś świadomość odrębności, to już jest jakaś kreacja tej energii. Czy tak jest? Nie wiadomo, ot moja teoria. Istnieją jakieś niższe wysoko rozwinięte istoty. - Tutaj dałbym dopiero jakichś spersonifikowanych Bogów z naszych religii. Chociaż ja uważam że religie mówią o tym samym Bogu, tylko w troszkę inny sposób. Przesłanie bardzo podobne. Pewnie przekształcone do potrzeb manipulacji ludzkością, zanieczyszczone chciwością ludzi. Spokojnie można by z tych wszystkich religii stworzyć 1 i nie byłaby ona rażąco inna od tego w co każdy z osobna wierzy, tylko ludzie tego nie widzą, nie chcą zobaczyć. Może kiedyś. Istnieją Anioły, nasi opiekunowie. - uważam że część z nich to na pewno odrębne istoty, a część z nich to może my sami z przyszłości? Istnieją złe byty. - czym jest zło, nie wiem. Tylko nasze wyobrażenie? istoty stworzone przez ludzkie umysły wędrujące z poza? zagubione ludzkie dusze? istoty stworzone przez Boga, aby pomóc nam się uczyć? istoty niezależne od Boga? nie dowiemy się tego, mozemy gdybać. Ktoś się dowie powie reszcie, to powiedzą, że jest manipulowany albo bredzi. Musimy poczekać. Istnieją kosmici - należy ich też utożsamiać z wyższym wymiarem - stąd uprowadzenia tak a nie inaczej opisywane, ale i z naszym wymiarem, pewnie gdzieś tam we Wrzechświecie istnieje fizycznie niejedna planeta z zaawansowanymi formami życia. - to że nie było fizycznego kontaktu, nie jest dla mnie żadnym dowodem, że nie ma innych form. Uznać, że nie istnieje życie w taki wielkim wszechświecie (włączając w to wszystkie wymiary) jest po prostu ignorancją z mojego punktu widzenia. A poza tym kto powiedział, że kontaktów nie było kiedyś? może te rysunki naskalne w różnych grotach to nie jajca naszych przodków, a faktycznie dochodziło to kontaktów? Dostarczyli nam różne technologie kiedyś tam? nauczali jakichś podstawowych procesów? Dusze zmarłych wędrują po życiu. - śmierć kliniczna jest dla mnie wystarczającym dowodem dla niedowiarków. Mózg wielokrotnie nie pracował, a ludzie tworzyli nowe przeżycia, bo doświadczali ich duszą. rozmawiając z ludźmi o naukowym podejściu do świata słyszałem odpowiedź - jeszcze nie ma takiej technologii, która wykryłaby takie niskie aktywności mózgu, a pewnie tworzył to mózg. Zawsze można tak odpowiedzieć :) jest to wytłumaczalne, tylko nauka tego jeszcze nie odkryła :) Dusze śpiących wędrują gdy śnimy. - Mówisz, że ludzie nie spotykają siebie w Poza, że trudno to zweryfikować. Przeglądając to forum czy słuchając audycji Zbyszka, wiele razy gdzieś wpadłem na informacje, że ktoś się z kimś widział w poza i mieli wspólne doznanie. Trudno to zweryfikować tylko osobom postronnym, osoby doświadczające są przekonane takiego spotkania. Trzeba wziąć pod uwagę, że póki jesteśmy związani z cialem, nasz umysł jest skażony rzeczywistością i nie jest dostrojony dobrze do wymiaru wyższego. To tak np. jakby były zakłócenia na linii telefonicznej. Wiesz o co rozmówcy chodzi, ale wiele słów musisz się domyślać. Łapiesz główny sens, ale jednak przekaz będzie różny po obu stronach. Albo zabawa w głuchy telefon. Czy to że dana osoba coś przekręciła znaczy, że doświadzenia nie było, a osoby tylko sobie uroiły coś i po prostu podobnie to brzmi|? - Bardzo dobrze uzupełnia potwierdzenie zanieczyszczenie duszy za życia jasnowidz Krzysztof Jackowski. Znajduje niemal tylko nieżywych, bo z ich duszą łatwiej nawiązać kontakt. jest oczyszczona z ludzkich przyzwyczajeń, uzależnień, naleciałości fizycznego świata. Istnieje reinkarnacja, nie wiem dokładnie w jakiej formie, ale istnieje. - potwierdzenie - dzieci pamietające swoje wcielenia, hipnoza regresyjna, sny, które z dużą pewnością śniącego są poprzednimi wcieleniami. Oczywiście tu znowu okaże się, że nic z tego naukowo nie da się wyjaśnić, więc dla wielu nie istnieje :) To jest tylko mój światopogląd w skrócie, a ile jest niewiadomych. Dodaj do tego światopogląd każdego. Dodaj do tego teorie spiskowe, bo być może w niektórych jest ziarno prawdy. Zobacz jak trudno bedzie dojść do wspólnego mianownika, który chcesz osiągnąć. Nawet 2 osobom jest ciężko, a co dopiero całej społeczności forumowej. Weź np. pierwszą lepszą teorię spiskową Blue Beam. Może to co doświadczamy, to początek tej teorii? :) Ja osobiście tak nie uważam, ale to co ja uważam nie jest przecież prawdą dla wszystkich. A co o NWO. Można przecież to też połączyć z Blue Beam. Może włąśnie część istot w snach to ukazujące się wytworzone sztucznie manipulatory? :) a może tylko część z nich? a może żadne z nich i to zwyczajnie dobre albo złe istoty? a może to tylko nasz umysł tworzy tą grę (oczywiście nie wykluczałoby to, że istnieje wymiar, w którym nasze dusze funkcjonują). Ja jestem pewien tylko jednego. Że mylą się ateiści, osoby, które uważają, że ze zgonem fizycznym kończy się wszystko. Mówię to po swoich doświadzeniach w snach i życiu fizycznym, które są dla mnie dość niewytłumaczalne i jednorazwo można uznać je za przypadek, ale zbierając te doświadczenia w kupę, jest tego po prostu zbyt dużo. Do tego zbierając doświadczenia wielu innych osób, chociażby z tego forum, utwierdzam się w swoim przekonaniu. Jeśli chodzi o resztę - wyłączamy ateistów :) - to każdy może mieć trochę racji. Ważne jest po prostu aby ludzie badali to. Każdy na swój sposób. Dzielili się swoimi przeżyciami. Takie dyskusje pobudzają świadomość, zwiększają ją. Nie wolno się zamykać na inne światopoglądy, uznając, że nasz jest jedynym słusznym, bo to prowadzi do błądzenia moim zdaniem. Nieważne jak czyste i wyraźne są przeżycia w poza - ktoś, kto ma tak samo wyraźne, ale inne przeżycia nie może od razu być zaszufladkowanym przez nasz umysł - kłamie, jest manipulowany. Równie dobrze to każdy z nas może być manipulowany po trochu albo i nikt w ogóle. Pozdrawiam wszystkich. |
|
|
|
Pavveł Zsumowanie Obeowego światopoglądu 17.03.2013 - 01:13
MadziaKK HYm, Jako ze temat ma na celu, przynajmniej w pier... 17.03.2013 - 09:42
serafis Czemu ludzie doświadczają subiektywów i negatyw... 17.03.2013 - 10:17
TyHu łobe łobe ciekawe doświadczenie
Co by ty do ws... 17.03.2013 - 10:22
Andersenn kto chce ratować Darka niech najpierw ratuje sam ... 17.03.2013 - 11:07
Sensei Noni Jak to mówił Darek , Monroe i paru innych gości... 17.03.2013 - 11:22
Sagle Co do zaufania dla niefizycznych istot niezależni... 17.03.2013 - 11:46
Messanger Każdy, kto chce znaleźć oświecenie poprzez OOB... 17.03.2013 - 13:17
Pavveł Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Mylicie się, ... 17.03.2013 - 13:48
TyHu oobe , zycie to wytwory umysłu a my sobie po pros... 17.03.2013 - 13:52
bielik110 Witajcie:)
Kochani:)kiedy przestaniemy postrzega�... 17.03.2013 - 14:03
Pavveł Spokojnie, nie poczułem niczego innego oprócz mi... 17.03.2013 - 14:50
Hamdaoui Witajcie na prośbę mego przyjaciela Pawła odnio... 17.03.2013 - 15:39
Echelon CYTAT(Hamdaoui @ 17.03.2013 - 15:39)... 17.03.2013 - 23:04
Krisss Temat b. ciekawy i mam nadzieje ze potrwa. Problem... 17.03.2013 - 15:41
diaboliq Uważam że tacy jak Monroe, Moen czy Sugier i par... 17.03.2013 - 16:38
Zyga Jako element wspólny naszego światopoglądu rzuc... 17.03.2013 - 19:38
Pavveł CYTAT(diaboliq @ 17.03.2013 - 16:38)... 17.03.2013 - 19:58
Zyga Pavveł. Chciałbym coś dodać od siebie odnośni... 17.03.2013 - 21:37![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |