CYTAT(Zyga @ 31.03.2013 - 13:47)

Wczoraj oglądałem wiadomości, chyba na Polsacie. Miał miejsce taki "zbieg okoliczności":
Pierwszy News koňczył się przejeżdżającym autobusem, na którego tylniej szybie widniała reklama z napisem "Pan otworzył pieczęć". Następny News był już o Korei Północnej wypowiadającej wojnę Korei Południowej. Biorąc pod uwagę ostrzeżenia zawarte w filmie Atlas Chmur, oraz wizje Darka związane z ostrą zimą, sytuacja na Półwyspie Koreańskim jest godna uwagi.
Dla wszystkich, którzy jak zwykle wieszczą kolejną światową wojnę lub zagładę:
CYTAT
Nigdy nie zawarto pokoju, ale wojny raczej nie będzie
Zachodnie agencje przypominają, że formalnie oba państwa koreańskie znajdują się w stanie wojny od 60 lat, gdyż po zakończenia konfliktu zbrojnego na Półwyspie Koreańskim w 1953 roku nie zawarły układu pokojowego. Ogłoszenie "stanu wojny" z Koreą Południową oznacza jednak przejście Pjongjangu do kolejnej fazy eskalacji napięcia. W nocy z czwartku na piątek Kim Dzong Un postawił siły zbrojne w stan alertu i ogłosił gotowość wojsk rakietowych do ataku na Koreę Południową i Stany Zjednoczone. Była to reakcja Pjongjangu na przelot nad Półwyspem Koreańskim dwóch amerykańskich bombowców strategicznych B-2.
Wcześniej, bo na początku marca, Pjongjang na znak protestu przeciwko ćwiczeniom wojskowym USA i Korei Południowej oraz rozszerzeniu sankcji ONZ ogłosił, że nie będzie więcej uznawał kończącego wojnę koreańską rozejmu z 1953 roku ani wszystkich pozostałych porozumień odprężeniowych z Seulem.
Analitycy cytowani przez agencję AP uważają, że konflikt na szeroką skalę jest bardzo nieprawdopodobny, a groźby Phenianu są obliczone na wciągnięcie Waszyngtonu do rozmów, które mogą zaowocować jakąś formą pomocy dla Korei Płn. i jeszcze umocnić pozycję Kim Dzong Una w kraju.
Wszystko co tam się obecnie dzieje ma na celu wymuszenie światowej pomocy gospodarczej oraz jedt zwykłą grą polityczną mającą na celu wzmocnienie władzy nowego przywódcy. Tam ten teatrzyk dzieje się już od wielu, wielu lat.