|
Moim zdaniem to, czy potrzebuje egzorcyzmów czy nie, dotyka oceny zjawiska z różnych perspektyw. MOgą to być jak najbardziej halucynacje czyli wytwór mózgu (tak powie zadeklarowany materialista), wytwór własnej podswiadomości (cień) - tak powie Jungista i cała rzesza psychologów , lub też wytwór duchowy czyli istota duchowa, z którą ten człowiek się związał (tak powie ezoteryk, szaman, czy egzorcysta.
I co z tego wynika? ano to, że wszyscy mogą mieć rację, bo perspektywy się nie wykluczają tylko uzupełniają, każda rzecz, każde zjawisko jest wielowymiarowe - widać to na przykładzie mózgu, który odzwierciedla na poziomie fizycznym to, co się dzieje na poziomie umysłu i ducha - np najbardziej duchowe i mistyczne stany mają swoje odzwierciedlenie na poziomie czysto biologicznym np poprzez DMT w szyszynce.
Zawężanie swojej perspektywy tylko do materialnego widzenia zjawisk, albo też tylko do duchowego widzenia zjawisk jest moim zdaniem błędem poznawczym. Perspektywy warto łączyć w widzenie wielowymiarowe a nie wzajemnie wykluczać.
Tak więć, wracając do przykładu, materialista przepisze psychotropy czy inne chemiczne lekarstwa, które stłumią tą część mózgu, odpowiedzialną za percepcję tego zjawiska, Jungista zaprosi na psychoanalizę i przeprowadzi proces integracji cienia, a człowiek duchowy pomodli się do Boga o uwolnienie dla tego człowieka, przeprowadzi egzorcyzm, lub też odprawi rytuał szamański mający na celu dogadanie się z tą istotą.
I każdy z tych sposobów ma prawo zadziałać... Bo to co wewnątrz to i na zewnątrz, to co na dole to i na góze, wszystko jest wielorymiarowe, więc rację może mieć i materialista, i psycholog, i ezoteryk.
Mózg działa na poziomie fizycznym, umysł na poziomie astralno-mentalnym, a dusza na poziomie duchowym. Czasem lekarstwo na poziomie fizycznym zadziała na wszystkie pozostałe poziomy, podobnie jak lekarstwo na poziomie umysłu czy ducha wpływa na wszystkie pozostałe poziomy. Co zadziała czasem zależy od przyczyny - na jakim poziomie jest ulokowana przyczyna.
Skoro relacja którą przedstawił Woytas pokazuje, ze ich sposób zadziałał, to znaczy, ze prawdopodobnie prawidłowo rozpoznano przyczynę i zastosowano "lekarstwo" z odpowiedniego poziomu, które wyeliminowało problem, i doprowadziło do harmonii funkcjonowania tych wszystkich poziomów u tego człowieka. NAjwazniejszy jest skutek, bo to on weryfikuje lekarstwo, nawet jeśli to lekarstwo to placebo, to przecież też cenna informacja o naturze choroby ;)
Oczywiście musi jeszcze upłynąć trochę czasu , zeby stwierdzić, czy zmiana na lepsze jest u tego człowieka trwała, a co za tym idzie, czy lekarstwo było właściwe.
|