Powiem szczerze, iż na początku też dziwnie traktowałem niektóre wypowiedzi Jarka Bzomy i uważałem je za bardzo odrealnione, jednak gdy zacząłem czytać jego książki oraz nawiązałem z nim bliższą znajomość zauważyłem, że jest to tylko pozorne. Z czasem gdy "uprawiam" śnienie, wszystko staje się dla mnie bardziej czytelne ale wyrabiam sobie oczywiście swój własny punkt widzenia. Jarek napisał mi kiedyś, iż wielokrotnie weryfikował już swoje odkrycia i on sam w zasadzie nie jest bardzo przywiązany do swoich tez, gdyż w miarę rozwoju śnienia odkrywa nie które rzeczy na "nowo".
Pewną jego ewolucje właśnie można wyczytać z jego książek. Poprzez swoje doświadczenia próbuje zainteresować innych do samodzielnej podróży wgłąb siebie i odkrywaniu "tamtej" strony.
Ta podróż nie ma kresu i nie daje ostatecznej odpowiedzi ale śnienie zbliża nas do tej prawdy krok po kroku.
Wielokrotnie prosiłem Jarka aby napisał coś w rodzaju przewodnika po symbolach sennych ale on uważa, że w zasadzie każdy jest w stanie je odkryć samemu i nawet lepiej jak tak to uczyni.
Przy okazji dodaje odpowiedź samego Jarka na tematy poruszane w postach:
CYTAT
To co wszyscy uważają za szczyt możliwości naszej świadomości, mam na myśli OBE astralne to tylko śnienie z poziomu ciała astralnego. LD to śnienie w ciele mentalnym. To co my robimy w śnieniu "dalekodystansowym" to śnienie na poziomie buddycznym , atmanicznym i brahmanicznym.
Warto się zastanowić czy lepiej jest tracić czas na niekończące się dostrajanie do stosunkowo niskiego poziomu? Łażenie w przestrzeni astralnej czy mentalnej to niewiele dający, jeżeli chodzi o poznanie rzeczywistości duchowej ,sport :)
Traktowanie poziomów Świadomości jako urojenia powoduje że nigdy nie wydostaniemy się jaźnią wyżej niż na poziom mentalny. To że ja nazwałem te zawierające się w sobie skwantowane poziomy Świadomości bogami to tylko taka moja licencja poetica. Nieznajomością rzeczy jest również traktowanie ich jako przestrzeni pustych i martwych. Te poziomy Świadomości to samoświadome przestrzenie mające swoje istnienie osobowe. Dlatego bliższe są antycznym bogom niż pomieszczeniom w pustym budynku. Dlatego mówię o nich i traktuje je jak świadome istoty duchowe.
Jarek