CYTAT(PigsOnTheWings @ 05.04.2013 - 15:44)

sen - oobe w ciele mentalnym
oobe - oobe w ciele astralnym w niskich przyziemnych warstwach
ciala buddyczne drahmiczne etc. to dalekie podroze....
otto filozofia, i bardzo logiczna
Właśnie tak jest.
Ja to wytłumaczę inaczej jeszcze, jak ja to widzę, bo każdy może widzieć inaczej i ja sam mogę zawsze zweryfikować to i owo w przyszłości. Najpierw ciało mentalne i świadome śnienie - poruszasz się wyłącznie po kreacji swojego umysłu. OOBE - astral - poruszasz się po astralu - tu możesz spotkać prawie wszystkich, nawet z wysokich fokusów. Każdy podróżnik jak na przykład Darek Sugier trochę chętnie polata, powygłupia się, poskacze, poogląda fajne kolory i energię i co dalej?
Dalej chcesz wiedzieć więcej i dostać się do wyższych fokusów. Możesz to uczynić startując z astrala ale po pierwsze za wysoko nie zalecisz chyba, że już jesteś starym wygą jak Darek - z drugiej strony poczytajcie uważnie jego książki - na wyższych fokusach już nie ma za bardzo wpływu na to co się dzieje, a to co obserwuje objawia się w jego mentalu jako symbole, nie wszystko pamięta, gubi się w tym całym obrazie wyraźnie zbyt wysublimowanym na świadomości, którą posiada.
Czym jest śnienie w takim wypadku? Śnienie daje Ci od samego początku nieograniczony dostęp do wszystkich fokusów. Nie oznacza jednak, że będziesz mógł już pierwszej nocy badać źródło lub na przykład dostać się do swojej domeny dusz. Warto zacząć loty nieco niżej i powoli rozwijać obrazy, symbolikę, dostrajanie, pamięć śnienia. Poczytajcie co pisze o tym Castaneda w sztuce śnienia, ale za pewne wcale do tego nie potrzebujecie jego, mnie czy nawet Jarka Bzomy! Wystarczy, zacząć śnić! Nie potrzebne są żadne metody 4+1, 5+2 etc.
Nie potrzeba jest też specjalna samodyscyplina - no może poza dyscypliną zapisywanie wszystkiego co nam się po nocy przypomni. Może nie od razu wszystko będzie dla ciebie jasne i czytelne ale po pewnym czasie śnienia zaczniesz rozumieć symbolikę śnienia - język, którym przemawia do ciebie ataman.
Ja po już prawie 4 miesiącach śnienia widzę wyraźną poprawę śnienia oraz widzę powoli wyłaniający się czubek góry lodowej. Niczego sobie nie narzucam, nie zamęczam się jakimiś potwornymi praktykami - po prostu świadomie zasypiam (nie mylić z świadomie śnie)
Jak to dokładnie zrobić? Bardzo prosto. Codziennie przed zaśnięciem zwracam się do mojej duszy: Moja Duszo chciałbym dowiedzieć się... albo jakąkolwiek intencję lub rzecz, którą mam w danym momencie ochotę zbadać. Następnie zaraz jak się obudzę, ale często i w samym środku nocy przy przebudzeniu się zapisuje wszystko jak leci. Nie zastanawiam się. Później na spokojnie czytam i analizuję a z biegiem czasu z pozornego chaosu zaczyna się wyłaniać coś co mnie fascynuje i pociąga coraz bardziej.
W późniejszym czasie spróbuje przeglądnąć moje notatki i przedstawić Wam jakiś mój najciekawszy i niezwykły sen, który mi się przytrafił aby zobrazować to o czym piszę.
Jest jeszcze jedna rzecz, OOBE to wyjście ciałem astralnym wraz z umysłem, a więc wszystko wydaje się takie realne, można dotknąć, skosztować, powąchać - w śnie jest podobnie ale wszystko rozwija się z czasem i z praktyką.
Praktykować śnienie możesz każdej nocy i to bez wysiłku - wystarczy tak niewiele a zmienia tak wiele! W dodatku nieraz wracając z jakiegoś wysokiego fokusa zanim wyląduje w ciele przechodzę czasem świadomie przez astral, lub LD ale nie jest to obecnie celem samym w sobie. Jak się zdarzy to dobrze, ale nie zwracam już na to tak bacznej uwagi - mam lepsze jazdy :)
Jest jednak pewna różnica między śnieniem a OOBE. Dotyczy ona swobodnego wybierania kierunku. W Obe sobie ot tak latasz i łazisz prawie gdzie chcesz. Śnienie jest jak przejażdżka po parku safari - wszystko widzisz i czujesz ale to twoja dusza/MTJ/przewodnik prowadzi opancerzony wóz z którego nie pozwolą Ci wyjść - o nie - ty jesteś tylko pasażerem, który zażyczył sobie zobaczyć dziś jak wyglądają zebry z bliska. To takie tylko uproszczone zobrazowanie różnic więc nie łapcie mnie za słowa ;)
Życzę wysokich lotów oraz przemyślcie dla czego śpiąc spędzamy 30% swojego życia i czy aby na pewno do tej pory nie zmarnowałeś tysiące okazji oraz nie masz już dość zamęczania się kolejną techniką na OBE ;)
Pozdrawiam